Warszawska giełda może rozpocząć tydzień od kontynuacji słabości uwidocznionej w końcówce piątkowego handlu. Początek rozpoczynającego się tygodnia może przynieść poważniejsze rozstrzygnięcia i zadecydować o dalszym klimacie inwestycyjnym na GPW, uważają analitycy.

„Indeks WIG20 utrzymał w ub. tyg. pułap 2300 pkt i na razie nie ma wyraźnych sygnałów do poważnego odwrotu. Niemniej inwestorzy powinni mieć na uwadze, że słabość z końcówki piątkowego handlu może być kontynuowana w poniedziałek. Zatem spodziewamy się, że początek przyszłego tygodnia może przynieść poważniejsze rozstrzygnięcia i zadecydować o dalszym klimacie inwestycyjnym na GPW" – ocenia Maciej Bobrowski z BDM.

W jego ocenie piątkowa sesja nie wniosła wiele do obrazu rynku. Zmienność nie była duża i główny indeks WIG20 utrzymywał się cały czas powyżej pułapu 2300 pkt. „W trakcie handlu było widać jedną próbę wybicia na nowe lokalne maksima, jednak ostatnia godzina handlu przyniosła już chłodny prysznic i zarysował się wyraźniejszy ruch korekcyjny. Tym samym na zamknięciu WIG20 spadł o niespełna 0,3% i wynosi 2313 pkt" – dodał Bobrowski.