Nie delikatesy, ale niewielkie markety w bogatszych dzielnicach czy miejscowościach – to jeden z kierunków działania. Przyszłość spółki zależy od decyzji akcjonariuszy o emisji nowych akcji - twierdzi Witold Jesionowski, prezes zarządu Bomi S.A.
Rozszerzony raport finansowy za pierwszy kwartał 2012 r. ujawnił dużą stratę finansową (24 mln zł) i duży spadek obrotów (o 24 proc. w stosunku do I kw. 2011 r.). Czy ma pan kolejny plan wyjścia z kryzysu?
Plany były gotowe już w kwietniu. Planujemy sprzedaż wybranego segmentu biznesowego i myślimy o istotnym oddłużeniu spółki. Kierunkowa decyzja o tym, który segment sprzedamy, powinna zapaść jeszcze w czerwcu, jednak ostatecznie zależeć będzie od zainteresowania potencjalnych inwestorów. Ponadto równolegle przeprowadzamy działania restrukturyzacyjne, będące po części kontynuacją tych zapoczątkowanych przez poprzedni zarząd.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.