Nasza waluta ugrzęzła w cieniu Grecji, pod naporem Hiszpanii, ale to jeszcze nie koniec świata.
Wystarczyło kilka dni zamieszania na rynkach wywołanego kolejną odsłoną greckiej tragedii, by ministerstwo wróciło do pomysłu sprzedaży walut na rynku. Bank Gospodarstwa Krajowego sprzedawał waluty na zlecenie MF najprawdopodobniej już w połowie maja. Najprawdopodobniej, bo pewność będziemy mieli dopiero w przyszłym roku, gdy światło dzienne ujrzy odpowiedni komunikat resortu finansów.
Pula, która trafi na rynek w całym roku, to ok. 11 mld euro. Można to wywnioskować z deklaracji wiceministra finansów Dominika Radziwiłła, który zapowiedział, że skala tegorocznej wymiany będzie podobna do ubiegłorocznej.