Autostradowy spór o trzy miliardy

autor: Maciej Szczepaniuk, Bem23.03.2012, 06:54; Aktualizacja: 23.03.2012, 11:51

Budowniczy dróg żądają 3 mld zł., inaczej zbankrutują lub nie ruszą z pracą.  Roszczenia podwykonawców rosną z dnia na dzień.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (5)

  • cyklista(2012-03-23 08:25) Zgłoś naruszenie 00

    Dzisiaj mamy w firmach podejście "wygrajmy przetarg, a później będzie się pisać aneks". Do tego mamy chorą ustawię o zamówieniach publicznych, która daje ogromną władzę niekompetentnym urzędnikom i preferuje najtańsze oferty - chociaż z góry widać, że za takie pieniądze roboty się nie da zrobić. Dodajmy jeszcze polityków, którzy mają ogromne parcie na przecinanie wstęgi i mamy całą chorą sytuację.

    Odpowiedz
  • No to na emeryturę(2012-03-23 13:36) Zgłoś naruszenie 00

    No to na emeryturę pójdziecie w wieku 100 lat . Matoł tyle długów narobił,że teraz do Brukselki będzie chciał uciec.

    Odpowiedz
  • Ustawę kominową udało się ominąć(2012-03-23 18:14) Zgłoś naruszenie 00

    Budowniczy zbankrutują - a co tam, byle na milionowe premie dla kolesi było.

    Odpowiedz
  • Druid(2012-03-24 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    "Lajtowo" ;) mają obecnie urzędnicy z zamówień publicznych, zastępcy inwestycyjni oraz generalni wykonawcy zamówień publicznych. Sytuacja patologiczna albowiem ci pierwsi mają pensje oraz "lukratywne dodatki", ci drudzy ponoć za coś odpowiadają, ale nigdy w postach nie schać aby za cokolwiek odpowiadali, a biorą za obowiązki duuuże pieniądze, także od wykonawców, czego akurat nikt nie udowodni;). Generalny wykonawca zaś podpisuje kontrakt i udziela zleceń podwykonawcom. Zarabia zawsze, bo nie tylko nie płaci podwykonawcom, nie nadzoruje ich osobiście i skutecznie, ale wkalkulowaną ma sytuację, w której gdy fuszerki ujrzą światło dzienne - twierdzą, że winni są ci niedobrzy wykonawcy źle nadzorowani przez inspekcje nadzoru. To państwo - polskie państwo - jest instytucją patologiczną. Nie tylko trwoni bez odpowiedzialności pieniądze podatników, ale czyni to zasłaniając się prawem przez siebie stanowionym.
    Ponieważ Chinczycy przewidywali "dodatki do pensji" na poziomie 3%, a musieli wypłacać do 30% odeszli z budowy autostrad. Teraz rozumiecie?
    Owszem, ale czy wyciągniecie wnioski?

    Odpowiedz
  • podwykonawca STADION NARODOWY(2012-03-29 17:53) Zgłoś naruszenie 00

    I co z tego ze inwestor dogaduje sie z generalnym wykonawca na zaplate , ich na to stac zeby czekac a nam podwykonawcą majacy sprzet w leasingach i kredytach po nie zaplaceniu 2 rat wypowiadaja umowy windykuja sprzet ewntualnie wznawiaja umowy z karami i kto za to zaplaci male firmy poprostu nie daja rady i musi byc plynnosc finansowa ale nas tych najbiedniejszych nikt nie bierze pod uwage a najwiecej panstwo zarabia wlasnie na malych firmach

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane