ANALIZA

Mimo że 15 lutego weszło w życie rozporządzenie dotyczące szkolenia osób uprawnionych do wydawania świadectw energetycznych budynków, to szkolenia certyfikatorów nie mogą się rozpocząć.

- Po wejściu w życie rozporządzenia o szkoleniu certyfikatorów zwróciłem się z pytaniem do jednej z firm, która od lat zajmuje się szkoleniami z zakresu energetyki, kiedy rozpoczną się szkolenia certyfikatorów. Uzyskałem odpowiedź, iż szkolenia nadal nie mogą się odbywać, bo Ministerstwo Infrastruktury nie wydało rozporządzenia określającego metodykę i wzór świadectwa certyfikacji energetycznej - twierdzi Jarosław Dołęga, czytelnik Gazety Prawnej.

Brak rozporządzeń

Rozporządzenie o szkoleniu certyfikatorów określa jedynie zasady przestępowania do egzaminu na certyfiaktora, który organizowany ma być przez ministra infrastruktury. Określa ono także zakres tematyczny szkolenia oraz czas jego trwania (najmniej 50 godzin). Jednocześnie zgodnie z rozporządzeniem część praktyczna szkolenia, która powinna trwać nie mniej niż osiem godzin, ma obejmować metodykę prowadzenia obliczeń oraz tzw. próbny audyt, na podstawie którego ma zostać sporządzone świadectwo energetyczne. Właśnie konieczność zorganizowania części praktycznej szkolenia sprawia, że na razie nie mogą się one rozpocząć. Poza zajęciami praktycznymi niemożliwe jest także przeprowadzenie około 2/3 zajęć teoretycznych.

- Na razie nie możemy rozpocząć szkoleń, gdyż brakuje rozporządzenia określającego wzór świadectwa i metodologię jego opracowania. Z tego względu możliwe jest przeprowadzenie jedynie zajęć teoretycznych związanych z zagadnieniami technicznymi budynków. Jednak nie będą one stanowiły wystarczającej podstawy do sporządzenia świadectwa energetycznego - mówi Małgorzata Suchecka z Fundacji Poszanowania Energii. Dodaje, że Ministerstwo Infrastruktury wydało co prawda rozporządzenie dotyczące organizacji szkoleń, jednak nie wiadomo, czego uczyć.

- Z tego względu postanowiliśmy, że rozpoczniemy szkolenia dopiero wtedy, gdy ukaże się rozporządzenie określające wzór świadectwa i metodologię jego opracowania - wyjaśnia Małgorzata Suchecka.

Podobnego zdania jest Aleksander Panek z Narodowej Agencji Poszanowania Energii, który uważa, że bez dokładnego określenia, w jaki sposób mają być sporządzane świadectwa, oraz jak ma dokładnie wyglądać wynik oceny, nie da się szkolić osób uprawnionych do wydawania świadectw.

- Ustawa jest bardzo ogólnym aktem i potrzebne jest jej uszczegółowienie w rozporządzeniach. Brak tych rozporządzeń sprawia, że ustawa nie może być w praktyce wykonywana - wyjaśnia Aleksander Panek.

Konsekwencje opóźnień

Prawo budowlane obowiązek wydania rozporządzeń określających metodologię obliczania charakterystyki energetycznej budynku oraz wzór i sposób sporządzania świadectwa nakłada na ministra infrastruktury. Problem polega na tym, że ustawa nie wprowadza terminu, w którym rozporządzenie takie ma zostać wydane. Na tej niekonsekwencji ustawodawcy tracą przede wszystkim osoby, które chcą zostać certyfikatorami, a posiadają jedynie wyższe wykształcenie i zgodnie z ustawą muszą ukończyć odpowiedni kurs i zdać państwowy egzamin. Tracą też osoby, które chcąc zostać certyfikatorem muszą ukończyć dodatkowo studia podyplomowe na kierunkach: architektura, budownictwo, inżyniera środowiska, energetyka lub pokrewne w zakresie audytu energetycznego na potrzeby termomodernizacji oraz oceny energetycznej budynków. Brak rozporządzeń nie daje gwarancji, że dane studia będą uprawniały do sporządzania certyfikatów energetycznych.

- Rozpoczęłam niedawno studia podyplomowe, gdyż chcę zostać certyfikatorem. Zapewniono mnie, że kierunek, który wybrałam, będzie uprawniał do wykonywania tego zawodu. Dopóki nie ma wszystkich przepisów, nie mam pewności, czy rzeczywiście będę mogła sporządzać świadectwa. Niestety już teraz musiałam ponieść koszty dodatkowego kształcenia - pisze Małgorzata, czytelniczka Gazeta Prawnej.

Utrudniony obrót

Brak potrzebnych rozporządzeń i opóźnienia w rozpoczęciu szkoleń na certyfikatorów mogą także utrudnić od przyszłego roku obrót nieruchomościami. Zgodnie bowiem z ustawą Prawo budowlane wszystkie budynki wprowadzane do obrotu, czyli oddawane do użytkowania, sprzedawane lub wynajmowane będą musiały posiadać świadectwo energetyczne.

- Według różnych szacunków już w 2009 roku będzie potrzeba wystawienia około 1 mln certyfikatów. Aby przebiegało to sprawnie, potrzebna jest duża liczba osób z uprawnieniami do wydawania świadectwa - mówi Marcin Piotrowski, wiceprezes Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości.

Co prawda ustawa nie przewiduje żadnej sankcji, np. za sprzedaż mieszkania bez certyfikatu, jednak nie wiadomo, jak będzie musiał postąpić notariusz w sytuacji, gdy świadectwo nie zostanie sporządzone.

- Ustawa nic na ten temat nie mówi. Notariusz sam będzie musiał zdecydować, jak powinien postąpić - mówi Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa, była wiceminister budownictwa.

Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury, zapowiada, że w resorcie trwają intensywne prace nad przygotowaniem potrzebnych rozporządzeń i już w najbliższym czasie zostaną one ogłoszone.

1mln certyfikatów będzie potrzebny w 2009 roku