Święta Bożego Narodzenia za pasem, warto więc odpocząć trochę od bieżących wydarzeń rynkowych, tym bardziej że ostatnie miesiące przyniosły inwestorom ogromny ładunek emocji, nie zawsze pozytywnych.
Na myślenie o tym, w którą stronę podąży rynek i jaką wybrać strategię, przyjdzie czas na początku stycznia. Dzisiaj warto przypomnieć czytelnikom Akademii, szczególnie tym o krótkim stażu inwestycyjnym, o kilku zasadach, którymi powinniśmy się kierować w realizacji naszej strategii. Niemal wszyscy uczestnicy rynku słyszeli stare giełdowe powiedzenie, że trend jest twoim przyjacielem. Zadziwiający jest jednak fakt, jak wielu inwestorów podejmuje decyzję dokładnie przeciwne do panującej tendencji. Po ostatnich spadkach często spotykam się z pytaniem, czy warto dokupić akcje, które posiadamy w portfelu, a które straciły na wartości 50 proc. Celem takiej transakcji miałoby być uśrednienie w dół ceny zakupu, a pokusą nabycie dwukrotnie większej liczby akcji za tę samą kwotę co w przeszłości. Żeby odpowiedzieć na to pytanie, należy się zastanowić, czy chcielibyśmy dokonać tej transakcji, gdybyśmy nie mieli już tych akcji w portfelu. Zazwyczaj odpowiedź brzmi: nie. Nigdy nie powinniśmy podejmować decyzji inwestycyjnej przez pryzmat posiadanych pozycji, a uśrednianie w dół zazwyczaj prowadzi do katastrofy. Przecież jeżeli papier spadł o 50 proc., to nie znaczy, że nie spadnie o kolejne 50 proc., a my poniesiemy straty, walcząc z trendem spadkowym. Inna sprawa, że aktywny inwestor nigdy nie powinien dopuścić do straty połowy kapitału, gdyż zdecydowanie wcześniej powinien zareagować, sprzedając. Takie działanie byłoby zgodne z innym znanym powiedzeniem: ucinaj straty, pozwól zyskom rosnąć. Niestety większość inwestorów postępuje również wbrew temu, akceptując ogromne straty i zadowalając się skromnymi zyskami. Oczywiście są bardzo różne sytuacje na rynku, szczególnie krótkoterminowe, gdzie należy reagować inaczej, ale zawsze należy pamiętać o inwestowaniu zgodnie z trendem głównym i dbać o zachowanie własnego kapitału.
Jedyną sytuacją, która przychodzi mi na myśl, kiedy możemy stosować odmienna strategię, jest systematyczne nabywanie jednostek uczestnictwa funduszu inwestycyjnego. Oczywiście niezbędnym elementem tej strategii jest odpowiednio długi horyzont inwestycyjny. Zakładając dominację wzrostów w wieloletniej perspektywie i dokonując regularnych inwestycji, nie musimy koncentrować się na trendach krótkoterminowych. Pozbawiamy się jednak emocji, które towarzyszą aktywnym inwestorom w dniach euforii czy w czasie sesji, gdy z parkietu leje się krew. Oby w nadchodzącym roku tych pierwszych dni było jak najwięcej, a przestrzegając powyższych zasad uda nam się uniknąć tych ostatnich.
Marek Mikuć
wiceprezes zarządu i dyrektor inwestycyjny TFI Allianz Polska
ikona lupy />
Marek Mikuć, wiceprezes zarządu i dyrektor inwestycyjny TFI Allianz Polska / DGP