Sięgaj po więcej - to hasło kampanii wizerunkowej nowego banku, który powstał z przyłączenia większej części Banku BPH SA do Pekao SA. Dla wielu klientów łączących się instytucji finansowych ma ono jednak gorzki smak, szczególnie tych, którzy korzystają z usług brokerskich. Wbrew oczekiwaniom zamiast nowych możliwości spotkali się oni z ograniczeniami i problemami będącymi konsekwencją przeprowadzonej operacji. Warto jednak zauważyć, że fala krytyki ze strony klientów, jaka pojawiła się przy okazji łączenia banków, nie była konsekwencją nieodzownych niedogodności wynikających z formalności związanych z operacją połączenia. Była ona spowodowana zupełnie czymś innym. Klienci tak szacownych i bogatych instytucji mogli spodziewać się, że cały proces będzie przygotowany z należytą starannością i profesjonalizmem, a co najważniejsze z uwzględnieniem interesu klientów. Tymczasem jest zupełnie inaczej.
O skandalicznej postawie BM BPH świadczą m.in. dziesiątki maili, które napłynęły do Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) od użytkowników kont wspomnianego brokera. Pisma do klientów, które informowały o zmianach i automatycznym przeniesieniu ich rachunku do nowego podmiotu, wysyłane były na ostatnią chwilę (przykładowo pismo datowane było na 20 listopada 2007 r., a dostarczone bardzo często po 25 listopada 2007 r.). Dlaczego nikt nie pomyślał o wcześniejszej korespondencji? To jednak nie wszystko, wielu klientów straciło kontrolę nad swoim rachunkiem (rachunki były zablokowane nie z winy użytkowników, a w dodatku nie można było ich aktywować).
Osoby korzystające z usług brokera straciły historię dotychczasowych operacji, a dodzwonić się na infolinię mogą tylko nieliczni, choć nawet to graniczy praktycznie z cudem. Ponadto klienci zwracają uwagę na brak możliwość bezpłatnego pozostania w BM BPH (po 1 grudnia przeniesienie papierów z DM Pekao do starego BM BPH wiąże się z opłatą 0,5 proc. wartości posiadanych papierów). Lista problemów jest bardzo długa. Dlatego SII nie pozostaje nic innego, jak wesprzeć zawiedzionych klientów w dochodzeniu odszkodowań z tytułu m.in. braku dostępu do własnych rachunków, czy też niesłusznie pobieranych opłat. W związku z powyższym prosimy zainteresowanych o bezpośredni kontakt z SII. Ze szczegółami prowadzonej akcji można zapoznać się również na stronie internetowej Stowarzyszenia www.sii.org.pl.
W sytuacji fuzji Banku BPH z Pekao na pewno nie można mówić o presji czasu, braku pieniędzy na sprawne przygotowanie i przeprowadzenie całej operacji. Trudno uwierzyć też w to, że osobom odpowiedzialnym zabrakło wyobraźni do przeprowadzenia takiej operacji.
Jarosław Dominiak
prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
ikona lupy />
Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych / DGP