Ministrowie środowiska UE omawiali w poniedziałek projekt strategii bioróżnorodności, usunęli z niego wytyczne środowiskowe dla reformy Wspólnej Polityki Rolnej. Według informacji PAP, szczegółowych wymogów dla rolnictwa nie chcieli Niemcy.

Niezadowolenie z takiego wyniku spotkania wyraziła Komisja Europejska.

"To ostatnia Rada podczas polskiej prezydencji. Ministrowie przyjęli wnioski do dwóch projektów (KE - PAP): strategii o bioróżnorodności do 2020 r. oraz projektu tzw. roadmap o efektywnym wykorzystaniu zasobów naturalnych w Europie (...). Rozmowy były intensywne" - powiedział na konferencji po posiedzeniu, przewodzący rozmowom, minister środowiska Marcin Korolec.

Poinformował, że z wniosków do projektu o bioróżnorodności usunięto paragraf 22, który mówi o konkretnych wskazówkach, jak Wspólna Polityka Rolna powinna być zmieniona, by szanować bioróżnorodność. Pozostał tylko ogólny zapis o tym, że reforma powinna uwzględniać polityki środowiskowe UE.

Reklama

"Próbowaliśmy zawrzeć listę wytycznych, w jaki sposób przyszła reforma Wspólnej Polityki Rolnej może wpływać na polityki środowiskowe. Niestety nie udało się osiągnąć jednomyślności, w związku z tym zdecydowaliśmy się usunąć cały paragraf" - wyjaśnił PAP po konferencji Korolec.

Jak dowiedziała się PAP szczegółowych i daleko idących zapisów o reformie polityki rolnej w projekcie strategii środowiskowej nie chciały Niemcy. Wśród szczegółowych zapisów znajdował się wymóg utrzymywania przez rolników ważnych dla równowagi ekologicznej łąk oraz rekompensaty dla nich za działania ochronne na obszarach objętych Naturą 2000. W usuniętym paragrafie była też mowa o potrzebie zróżnicowanych upraw.

Reklama

Jak powiedziało PAP unijne źródło, KE umieściła te postulaty w swojej propozycji reformy Wspólnej Polityki Rolnej, a więc nie zostały one usunięte "w ogóle", a jedynie z projektu strategii o bioróżnorodności. Zawód, z takiego wyniku poniedziałkowej Rady, wyraził komisarz UE ds. środowiska Janez Potocznik.

Duńska prezydencja nastąpi po zakończeniu polskiej

"Utrzymywanie i odbudowa bioróżnorodności w rolnictwie, rybołówstwie i leśnictwie jest warunkiem wstępnym osiągnięcia naszych celów. W projekcie Strategii Bioróżnorodności zidentyfikowaliśmy szczegółowe problemy oraz potrzebne działania. Dlatego Komisja może tylko żałować usunięcia konkretnych wskazówek (...), by wzmocnić udział Wspólnej Polityki Rolnej w osiąganiu celów bioróżnorodności" - napisał w oświadczeniu Potocznik, który nie uczestniczył w konferencji.

Ponadto komisarz wyraził rozczarowanie brakiem "ambitnych zobowiązań" ze strony ministrów w sprawie oszczędnego gospodarowania zasobami. "Komisja z niecierpliwością czeka na współpracę z przyszłymi prezydencjami, by potwierdzić zobowiązanie Rady do ambitnej realizacji strategii efektywnego wykorzystania zasobów w 2012 r." - czytamy w oświadczeniu Potocznika.

Chodzi o włączenie wymogu oszczędnego gospodarowania zasobami naturalnymi do tzw. semestru europejskiego (okresowa ocena polityk gospodarczych przez KE) oraz do narodowych programów reform "tak, by wyeliminować szkodliwe dla środowiska subsydia" oraz wprowadzić w podatkach dla firm zasadę "zanieczyszczający płaci", zamiast zwiększać koszty pracy dla wszystkich firm.

Ida Auken, duńska minister środowiska powiedziała dziennikarzom w Brukseli: "nie jesteśmy świadkami tylko kryzysu finansowego, ale także bardzo poważnego kryzysu środowiskowego, ograniczenia zasobów naturalnych". Dodała, że "w efekcie, w ostatnich dziesięciu latach ceny towarów rosły szybciej niż w ciągu poprzednich stu lat".

Ida Auken zaznaczyła, że gdy skończą się paliwa kopalne i metale szlachetne konsekwencje dotkną przemysł i rolnictwo. "Trzeba znaleźć nowe sposoby produkcji, które będą zużywać mniej zasobów" - podkreśliła.

Duńska prezydencja nastąpi po zakończeniu polskiej.