Malejący koszt obsługi długu publicznego i duży popyt na nasze obligacje odsuwają od Polaków widmo kolejnej podwyżki podatków.
Komfortowa – tak można określić sytuację, w jakiej znajduje się resort finansów, jeżeli chodzi o obsługę długu. Ma już zrealizowane 90 proc. potrzeb pożyczkowych na ten rok i poduszkę płynnościową, czyli zapasy gotówki na 54 mld zł. To zmniejsza podaż naszych papierów, podnosi ich cenę i obniża oprocentowanie. Panika na giełdach sprzyja rządowi. Inwestorzy szukają bezpiecznego azylu dla swoich pieniędzy i z zainteresowaniem spoglądają na polskie obligacje.
– Sytuacja naszych papierów jest bardzo dobra. Ich rentowność obecnie jest niższa niż obligacji portugalskich, a kilkanaście dni temu była nawet mniejsza niż włoskich i hiszpańskich – mówi Arkadiusz Urbański, analityk rynków finansowych z Pekao SA. Dopiero gwarancje Europejskiego Banku Centralnego dla papierów dłużnych Włoch i Hiszpanii spowodowały, że ich rentowności spadły poniżej polskich.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.