Dwójka informatyków z Gdańska stworzyła najlepszy na świecie syntezator mowy. To on czyta nazwy przystanków w warszawskim metrze i treści SMS-ów w amerykańskich komórkach.
Gdy przed kilkoma laty zakładali własną spółkę, nie mieli pieniędzy na opłacenie kapitału założycielskiego. Dziś ich Ivona warta jest miliony dolarów i regularnie pokonuje konkurencję z najwyższych półek, z IBM i Microsoftem włącznie. Najnowszy amerykański ranking po raz kolejny potwierdził, że Łukasz Osowski i Michał Kaszczuk, dwaj młodzi informatycy z Wybrzeża, są autorami najlepszego na świecie syntezatora mowy. To on czyta nazwy przystanków w warszawskim metrze, codzienną prasę dla dwóch milionów niewidomych w Wielkiej Brytanii i treści SMS-ów w amerykańskich komórkach.
Poznali się jeszcze na studiach. Łukasz, student piątego roku informatyki Politechniki Gdańskiej, zajmuje się sztuczną inteligencją. Najbardziej fascynująca wydaje mu się praca nad doskonaleniem komputerowej mowy, czyli syntezatorem, który przeczyta słowa, rozpozna je, zamieni w litery i odda w postaci dźwięku. Łukasz chce stworzyć własny model i wejść z nim na rynek, ale szuka wspólnika, bo od początku zakłada, że nie jest to przedsięwzięcie dla jednej osoby. W akademiku poznaje studenta z trzeciego roku, który podziela ten zapał. To Michał Kaszczuk.