Minister obrony narodowej podjął decyzję o powołaniu forum na początku czerwca. – Obecnie trwają prace nad składem tego gremium – przyznaje Marcin Idzik, wiceminister obrony narodowej, który z ramienia resortu jest koordynatorem prac forum.

Przed ustaleniem listy uczestników wiceminister MON nie chce zdradzić, jakie kandydatury są brane pod uwagę. Jak mówi, powołanie forum, a przede wszystkim jego skład osobowy to bardzo delikatna sprawa. Chodzi o to, żeby np. ze względu na prowadzone przez MON postępowania przetargowe nikt nie posądził resortu o sprzyjanie komukolwiek.

– Przed sierpniowym urlopem dojdzie do pierwszego spotkania – deklaruje Idzik.

Przedsiębiorstwa krajowego sektora zbrojeniowego biją brawo MON i Stowarzyszeniu Euroatlantyckiemu (SEA), które było inicjatorem projektu. Edward Nowak, prezes Bumaru, uważa forum za bardzo ważną organizację dla sektora obronnego w naszym kraju. – Na pewno poprawi relacje pomiędzy przemysłem obronnym i wojskiem – mówi Edward Nowak.

Obecnie relacje są kiepskie. Wszystko przez restrykcyjne przepisy MON, które najpierw zakazywały urzędnikom oraz żołnierzom kontaktów z przedstawicielami sektora obronnego, a teraz mocno je ograniczają.

Chodzi o obowiązujący przez lata regulamin, w myśl którego żołnierz czy urzędnik mógł kontaktować się z przedstawicielami sektora obronnego, tylko gdy otrzymał polecenie na piśmie. Obecne kierownictwo resortu nieco zliberalizowało to podejście, ale tylko teoretycznie. Biznes może kontaktować się z urzędnikami i żołnierzami, ale w relacjach z przedsiębiorcami dalej obowiązuje bardzo srogi kodeks etyczny.

Jak twierdzi Nowak, właśnie uregulowanie tej sprawy zostanie podniesione przez stronę przedsiębiorców jako jeden z pierwszych postulatów, gdy forum ruszy.

Na pierwszym spotkaniu będzie też mowa o sposobach implementacji do naszego ustawodawstwa unijnej Dyrektywy 81, która otwiera zamówienia wojskowe w naszym kraju dla zagranicznych firm. Nasze przedsiębiorstwa chcą wprowadzenia wyłączeń dla zamówień specjalnych. Skądinąd wiadomo, że sektor zbrojeniowy ma w tym pomyśle sprzymierzeńca w resorcie Skarbu Państwa.

– Myślimy o tym, w jaki sposób zabezpieczyć program zakupu uzbrojenia dla polskiej armii w dostawy polskiego sprzętu – przyznaje jeden z urzędników MSP. Pod uwagę brane są m.in. umowy wieloletnie, jakie Bumar mógłby podpisać z MON przed wejściem w życie nowych przepisów.

Decyzje w tej sprawie muszą zapaść przed końcem roku. Wtedy upływa termin implementowania przepisów unijnych do polskiego prawodawstwa.