•  Posiadacz drogich ruchomości nie zawsze musi kupić specjalną polisę
  •  Trzeba dokładnie przeczytać treść umowy z ubezpieczycielem
  •  Nie każdy agent samodzielnie ubezpieczy dzieła sztuki
Posiadacze drogich, ponadstandardowych ruchomości domowych powinni zwrócić uwagę na trzy elementy zawieranych umów: limity na poszczególne grupy mienia, kwestię zabezpieczeń i konieczność udokumentowania pochodzenia i jakości posiadanych rzeczy.
Posiadacze wartościowych przedmiotów, np. antyków, dzieł sztuki czy nawet drogiego sprzętu audio, powinni zwrócić szczególną uwagę na warunki zawieranej umowy. Może się bowiem zdarzyć, że nie dostaną oni odszkodowania pokrywającego rzeczywiste poniesione szkody. Szczególnie ważny jest element, o którym wielu klientów nie pamięta: po szkodzie będą musieli oni udowodnić wysokość poniesionych strat. Żadne towarzystwo nie uwierzy na słowo, że skradziony czy spalony obraz to oryginalny Kossak, a nie tania kopia. Nie pomoże nawet proste wpisanie informacji o posiadaniu takiego obrazu we wniosku, mimo że towarzystwa czasem wymagają wpisania co droższych jednostkowo przedmiotów przy zawieraniu umowy. Dlatego jeśli mamy w mieszkaniu jakieś niestandardowe przedmioty, trzeba zadbać o odpowiednią dokumentację faktu ich posiadania i oczywiście pamiętać o uświadomieniu pośrednika, że je mamy.
Ma to szczególne znaczenie w przypadku dzieł sztuki. Tych nie ubezpieczy najczęściej samodzielnie zwykły agent, bo potrzebna będzie konsultacja przynajmniej z oddziałem, a przy większych wartościach nawet z centralą. Trzeba też będzie liczyć się z opłaceniem wyższej składki. Na przykład standardowo ubezpieczenie od kradzieży kosztuje około 0,6-1,2 proc. sumy ubezpieczenia (w zależności od zakresu ubezpieczenia), a przy ubezpieczeniu dzieł sztuki stawki te rosną nawet do 2,8-3,2 proc.
3,2 proc.
Ubezpieczenie dzieł sztuki
jest droższe od standardowego i stawka wynosi nawet 3,2 proc. sumy ubezpieczenia
MJ