Enea otrząsnęła się już po nieudanej sprzedaży pakietu 51 proc. udziałów francuskiemu EdF. Wczoraj prezes firmy Maciej Owczarek zapowiedział budowę z partnerami kolejnych bloków energetycznych, w tym napędzanych energią z atomu. Koncepcja dotycząca budowy elektrowni atomowej o mocy 1600 MW znalazły się w raporcie rocznym.
– Decyzji jeszcze nie podjęliśmy, nie czas na konkrety – mówi Maciej Owczarek, ale podkreśla, że Kozienice, w których zlokalizowana jest druga pod względem wielkości polska elektrownia, jest infrastrukturalnie przygotowana do takiej inwestycji. Dodaje, że do Enei należy też Klempicz, który spełnia wymagania Ministerstwa Gospodarki.
Według raportu rocznego koszty budowy jednego reaktora jądrowego pochłonęłyby ok. 14,4 mld zł, z czego 9,4 mld zł do 2020 r. Inwestycja ukończona byłaby później niż pierwsza elektrownia atomowa, którą ma wybudować Polska Grupa Energetyczna PGE. – Nie chcemy wyprzedzać PGE – mówi Maciej Owczarek, dodając, że ewentualną budowę siłowni jądrowej spółka mogłaby realizować w konsorcjum.