Program Informatyzacji Państwa w powijakach

autor: Robert Zieliński26.04.2011, 03:00

Od początku roku nie ma aktualnej „mapy drogowej”, według której powinno być informatyzowane państwo. Urzędnicy nie zdążyli się również rozliczyć z obietnic zapisanych w poprzednim Programie Informatyzacji Państwa, który pochłonął setki milionów złotych.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (1)

  • Wojciech Garstka(2011-04-27 09:28) Zgłoś naruszenie 00

    Niedawno, w komentarzu do artykułu w Computerwordzie, zwróciłem uwagę na piramidalnie głupie tłumaczenia pewnych angielskojęzycznych sformułowań. Jednym z takich głupich tłumaczeń jest "mapa drogowa". Właściwy sens tej angielskiej frazy "road map" brzmi - "droga dojścia", albo "ścieżka dojścia", ewentualnie nawet "harmonogram osiągnięcia X".
    Tłumaczenie dosłowne zwrotów anglojęzycznych przez ludzi nie czujących ducha języka polskiego ma sporą tradycję. Przykłady - to choćby idiotycznie przetłumaczone tytuły filmów: "Wirujący seks", "Młode strzelby" i wiele innych. Ponadto mamy już cały plik dowcipów z takimi tłumaczeniami "w obie strony" - np. na angielski: z góry dziekuję = I thank you from the mountain.
    Błagam was dziennikarze, jeśli nie chcecie wychodzić stale na idiotów kontrolujcie bełkot o jakim tu piszę - nawet tedy, gdy utrwalił się już w tym interedakcyjnym slangu!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane