Jaki może być 2008 rok dla towarzystw funduszy inwestycyjnych?
- Jeżeli chodzi o sytuację na rynkach kapitałowych, będzie to rok trudny. Jest mnóstwo zagrożeń, jeżeli chodzi o gospodarkę globalną, i trudno oczekiwać, przynajmniej w I półroczu, takiego zainteresowania funduszami inwestycyjnymi, jak rok wcześniej. Wpływają na nie historyczne stopy zwrotu i sytuacja na rynku, a roczne i półroczne stopy zwrotu nie będą zachęcały do inwestycji. Musimy na dłuższy czas zapomnieć o stopach zwrotu rzędu 30-40 proc., co wpłynie na zainteresowanie funduszami. Rok 2007 był bardzo dobry dla funduszy inwestycyjnych. Miał jednak dwie odsłony. I półrocze to wysokie stopy zwrotu i ogromny napływ środków do funduszy, II półrocze było znacznie trudniejsze. Korekta na rynku była jednak kwestią czasu. Po kilku latach hossy to mimo wszystko dla wszystkich dobra lekcja.
Jak TFI będą się przygotowywały do słabszej koniunktury na rynkach akcji?
- Jeżeli sytuacja na rynku akcji nie będzie zachęcała do inwestowania, towarzystwa mogą wprowadzać do oferty fundusze o niższym profilu ryzyka. Może pojawić się więcej produktów z ochroną kapitału. Zarządzający w funduszach akcji i zrównoważonych mogą prowadzić zdecydowanie mniej agresywną politykę inwestycyjną. TFI wraz z dystrybutorami mogą też kłaść nacisk na promocję funduszy o niższym poziomie ryzyka.
Jakie są plany TFI Allianz?
- Będziemy kontynuować politykę inwestycyjną idącą w kierunku ochrony kapitału klientów. Nasza oferta jest już kompleksowa, jeżeli pojawią się nowe produkty, będą to najprawdopodobniej fundusze zamknięte. Wartość aktywów TFI Allianz na koniec 2007 roku wyniosła 1,46 mld zł, a chcemy rosnąć szybciej niż rynek. Jeżeli zakładamy, że wartość aktywów funduszy wzrośnie o 20 proc., chcielibyśmy, aby nasze wzrosły o około 30 proc. Ostrożnie szacujemy, że poziom 2 mld zł byłby satysfakcjonujący, bo sytuacja na rynku może się jeszcze zmienić.
Rozmawiała MAŁGORZATA KWIATKOWSKA
ikona lupy />
Marek Mikuć, wiceprezes TFI Allianz Polska / DGP