Współpraca z którąś z polskich spółek to tylko jeden ze scenariuszy. Shell przekonuje, że analizowane są różne warianty wejścia na nasz rynek gazowy, w tym również samodzielne zdobywanie koncesji i prowadzenie prac geologicznych.

Sam lub z partnerem

Paweł Żuk, prezes Shell Polska, mówi „DGP”, że koncern analizuje dostępne w Ministerstwie Środowiska koncesje na poszukiwanie tak zwanego shale gas. Nie jest jednak tajemnicą, że te najbardziej atrakcyjne zostały już dawno zagospodarowane.

Shell skłoni się więc zapewne do kooperacji z firmą, która takie koncesje posiada. Paweł Żuk przyznaje, że współpraca przy prowadzeniu prac koncesyjnych byłaby ekonomicznie uzasadniona. – Poszukiwania gazu łupkowego są bardzo kosztowne – podkreśla. Przyznaje, że koncern jest zainteresowany poszukiwaniem gazu niekonwencjonalnego w Polsce, ale na razie nie zdecydował, czy i ewentualnie z jakim partnerem będzie to robić.

Koncesje na wymianę

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Shell to jeden z potencjalnych partnerów Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Polska spółka od kilku miesięcy bada oferty współpracy, jakie otrzymała od trzech zagranicznych firm (wśród nich jest oferta brytyjskiego koncernu Centrica, o czym pisaliśmy dwa tygodnie temu). PGNiG proponuje część swoich koncesji łupkowych w zamian za pozwolenia na poszukiwania konwencjonalnego gazu ziemnego za granicą, m.in. na Morzu Północnym. Choć Shell oficjalnie nie potwierdza udziału w rozmowach z PGNiG, to Paweł Żuk przyznaje, że nie wyklucza również wariantu: koncesja za dostęp do złóż.

W ciągu kilku najbliższych tygodni eksperci PGNiG mają skończyć analizę ofert. Z naszych ustaleń wynika, że złożone przez zagraniczne firmy propozycje nie są jednak satysfakcjonujące dla polskiej spółki. Osoba znająca szczegóły ofert przyznaje, że koncerny nie zaoferowały nam dostępu do swoich najbardziej perspektywicznych złóż.

Zainteresowanie łupkami

Dlatego gazowa spółka zwróci się do innych zagranicznych koncernów, by składały propozycje.

– Będziemy zapraszali kolejne firmy. Zainteresowanie naszymi koncesjami jest bardzo duże – potwierdza Marek Karabuła, wiceprezes PGNiG.

Bliższą współpracą z Shellem może się zainteresować PKN Orlen, z którym ma już podpisany list intencyjny w sprawie shale gazu. Shell poszukuje gazu łupkowego w Szwecji. Orlen, który coraz mocniej angażuje się na rynku gazu niekonwencjonalnego, przymierza się do pozyskania koncesji na Ukrainie. Wiesław Prugar, prezes spółki Orlen Upstream, wielokrotnie informował, że koncern poszukuje partnera z doświadczeniem w eksploatacji gazu niekonwencjonalnego.

Koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce mają już najwięksi międzynarodowi gracze: Chevron, ExxonMobil, ConocoPhillips oraz Marathon. Jak się dowiedzieliśmy, do tego grona – przynajmniej w najbliższym czasie – nie dołączą inne wielkie koncerny, BP i Statoil, który wszedł w joint venture z amerykańską spółką Chesapeake na złożu Marcellus, jednym z najbardziej zasobnych w shale gas obszarów Stanów Zjednoczonych.

PRAWO

Tylko na koncesje

W Polsce nie ma specjalnych regulacji prawnych, które odnosiłyby się do gazu łupkowego. Procedury są takie same dla metanu poszukiwanego lub wydobywanego ze złóż konwencjonalnych i niekonwencjonalnych. Korzystanie ze złóż gazu jest regulowane przez ustawę – Prawo geologiczne i górnicze. To na jej podstawie wydawane są koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż. Ich posiadanie nie jest równoznaczne z koncesją na wydobywanie.

Cały czas trwają prace nad nowelizacją ustawy – Prawo geologiczne i górnicze. Ciągle jednak trudno przewidzieć, kiedy nowe prawo weszłoby w życie. Zmiany mają dotyczyć ustalenia kolejności w procesie przyznawania koncesji. Komisja Europejska naciska, by uzyskanie koncesji miało miejsce dopiero po przyznaniu użytkowania górniczego i wygranym przetargu. Istotną kwestią jest także regulacja pierwszeństwa w uzyskiwaniu zezwolenia na wydobycie. Obecnie pierwszeństwo ma posiadacz koncesji na poszukiwanie, niemniej jednak istnieją furtki prawne, które mogą sprawić, że firma poszukująca gazu mogłaby nie dostać koncesji na eksploatację.