Koalicyjne PSL przychyla się do tego scenariusza, lecz zaznacza, że jego realizacja nie będzie łatwa. – Jak znam ministra Rostowskiego, to prześle nam projekt za piętnaście jedenasta, tak byśmy nie zdążyli go otworzyć przed Radą Ministrów – żartuje wicepremier Waldemar Pawlak. Lider PSL wskazuje jednak, że wskaźniki budżetowe będą na pewno lepsze niż w budżecie na ten rok. Wyższa na pewno będzie prognoza wzrostu PKB. Jak mówi nam wiceminister finansów Ludwik Kotecki, wzrost gospodarczy w latach 2011 – 2014 ma się ustabilizować na poziomie 4 proc.

Opozycji pomysł wcześniejszego przygotowania budżetu na kolejny rok się nie podoba. Uważa, że pomysł jest nierealny i jest czysto wyborczym zagraniem.

Opozycja uważa, że pana pomysł jest nierealny. Jak chce pan przeskoczyć ten mur?

Ludwik Kotecki: Chodzi o wcześniejsze niż zwykle przedstawienie parlamentowi przez rząd projektu budżetu. Jego uchwalenie to w pełni kompetencja parlamentu. A skoro wprowadzono obowiązek przedstawienia Wieloletniego Planu Finansów Państwa dwa miesiące po opublikowaniu budżetu na rok 2011, to plan wyznacza ramy i warunki dla budżetu państwa na następny rok. Służy temu także wprowadzona w tym roku zmiana procesu koordynacji polityk gospodarczych w UE. Tak zwany semestr europejski wymaga, by kraje członkowskie przedstawiły plany fiskalne na kolejny rok już w kwietniu, a nie dopiero w listopadzie. Te wszystkie zmiany mają poprawić koordynację i zarządzanie gospodarcze w UE.

To może być dokument pod publiczkę, który trzeba będzie i tak zmienić.

To w takim razie po co wprowadzono planowanie wieloletnie? Jego zalety akcentowane są w raportach takich instytucji jak Bank Światowy czy OECD. Planowanie wieloletnie jest kojarzone właśnie z poziomem budżetu państwa jako jednym z istotniejszych mechanizmów racjonalizowania wyborów w polityce finansowej państwa. Stąd odpowiedź na pytanie o to, czy można zrobić dobry budżet na pół roku przed startem roku budżetowego, jest oczywista. To lepiej dla dysponentów części budżetowych, gdy wiedzą wcześniej, przed rozpoczęciem roku budżetowego, a nie w jego trakcie, jak to się najczęściej działo, jakimi środkami będą dysponować. To pozwala o wiele lepiej nimi zarządzać.

Jaki widzi pan największy problem przy przygotowywaniu projektu?

Proces przygotowania projektu nie będzie inny niż co roku. A to, że nie będziemy dysponować wskaźnikami za jeden kwartał więcej, wymaga jedynie trochę większej ostrożności w projektowaniu tego budżetu. A ostrożność budżetowa to cnota.