W transzy dla inwestorów indywidualnych sprzedane zostanie 15 proc. akcji, które są przedmiotem oferty publicznej Open, czyli 3,71 mln akcji o wartości 72,4 mln zł.

– Zakupem akcji będą zaiteresowani zarówno drobni inwestorzy, jak i instytucjonalni tacy jak OFE i TFI – mówi Tomasz Bursa z Ipopemy Securities.

Zapisy na drugą transzę, przeznaczoną dla inwestorów instytucjonalnych, rozpoczną się w środę i potrwają do piątku. W sumie Open Finance chce upublicznić 45,62 proc. udziałów i pozyskać z emisji 400 mln zł. – Wartość oferty jest niewielka w porównaniu z debiutami Tauronu czy PZU, dlatego nie sądzę, żeby duże instytucje miały problem z finansowaniem tej transakcji – dodaje Bursa.

Do zakupu akcji Open Finance może zachęcać pozycja lidera na rynku doradztwa finansowego. Jeśli chodzi o kredyty hipoteczne, spółka ma 43 proc. udziałów w rynku, a pod względem sprzedaży produktów inwestycyjnych – 97 proc. – Startowała w tym samym czasie co kilka konkurencyjnych firm. Udało się jej zwiększać zyski nawet wtedy, gdy cała branża ostro wyhamowała na skutek kryzysu i zastoju w sprzedaży kredytów hipotecznych – mówi Andrzej Powierża z DM Banku Handlowego

W 2010 r. przychody spółki wyniosły 320 mln zł i były o 19,9 proc. wyższe niż rok wcześniej, zaś koszty operacyjne sięgnęły 222 mln zł, czyli wzrosły o 18,6 proc.

Eksperci zwracają uwagę, że choć pośrednik ma w ofercie produkty wielu banków, wciąż jest silnie uzależniony od Getin Holdingu – ok. 70 proc. przychodów uzyskuje ze sprzedaży ubezpieczeń TU Europa czy kredytów Getin Noble Banku.

Inne ryzyko, na które spółka zwróciła uwagę w prospekcie emisyjnym, związane jest z uznaniem Getin Holdingu przez KNF za konglomerat finansowy. Jako że to pierwszy tego typu przypadek na polskim rynku, Open Finance nie był w stanie określić dokładnie wpływu decyzji nadzoru na funkcjonowanie firmy. Z informacji uzyskanych przez nas z KNF wynika jednak, że wiąże się to z większą kontrolą transakcji wewnątrz grupy finansowej i podwyższeniem wymogów dotyczących płynności.