Autopromocja

Ryszard Petru: Reformy nie muszą boleć

Ryszard Petru
Ryszard PetruDGP
15 marca 2011

Reformowanie gospodarki często utożsamiane jest ze zmianami, które są bolesne dla obywateli i mogą się skończyć utratą popularności tych, którzy je wprowadzają. Dominuje pogląd, że to, co trudne i nieprzyjemne, jest odrzucane, a to, co łatwe i przyjemne, przyjmowane. Tyle że dzieje się tak jedynie na krótką metę. Inaczej wciąż wygrywaliby populiści. Historia gospodarcza świata przynosi wiele przykładów, jak kończą się ich zbyt długie rządy. Prędzej czy później katastrofą. Ale pomiędzy populizmem a reformami jest cała paleta odcieni.

Przyjęło się sądzić, że rząd UW-AWS stracił poparcie, przeprowadzając zbyt dużo reform. Aby jednak udowodnić tę tezę, nie wystarczy wskazywać na współwystępowanie obu zjawisk, czyli reform i klęski politycznej, a doszukać się związku przyczynowo skutkowego. Taką zależność trudno jednak udowodnić.

Rząd Jerzego Buzka przeprowadził pięć głębokich reform: administracji, edukacji, emerytalną, górnictwa i zdrowotną. Najgorzej przygotowana była ta ostatnia. Szczególnie że w tym wielkim projekcie wszystkie niedociągnięcia stały się widoczne tuż po wprowadzeniu nowego systemu. Z dzisiejszej perspektywy trzeba przyznać, że projekt zmian był niedopracowany i niegotowy do wprowadzenia 1 stycznia 1999 r. Dodatkowo obszar ochrony zdrowia jest wyjątkowo wrażliwy społecznie. Tak więc pierwszy spadek popularności rządzących nie wynikał ze zbyt dużej liczby reform, ale ze złego przygotowania jednej z nich. W pozostałych przypadkach też nie obyło się bez zgrzytów, jak choćby nie zadziałał system informatyczny ZUS w momencie wprowadzania nowego systemu emerytalnego. Można więc stawiać zarzuty nie tyle o samo reformowanie, ile o dalece nieoptymalne wcielanie w życie nowych rozwiązań.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.