Malinowski powiedział, że organizacja chciała zorganizować już debatę na ten temat z udziałem obecnych i byłych szefów urzędów regulacyjnych, ale - z jednym wyjątkiem - odmówili wzięcia w niej udziału. Dlatego - jak tłumaczył - Pracodawcy RP, jako organizacja zasiadająca w Komisji Trójstronnej wezwie obecnie kierujących urzędami regulacyjnymi na jej posiedzenie i będą musieli się stawić, bo takie jest prawo.

Oświadczył także, że organizacja przygotowuje list do premiera Donalda Tuska, w którym również postuluje przeprowadzenie szerokiej debaty.

Adam Ambrozik z Pracodawców RP mówił z kolei, że kluczowe decyzje regulatorów są często podejmowane w oparciu o własne analizy i raporty, które nie zawsze są pozytywnie oceniane przez niezależnych ekspertów. "A interes publiczny często sprowadza się do obrony własnych decyzji" - dodał.

Pracodawcy RP przedstawili sposób organizacji niektórych urzędów regulacyjnych w innych państwach UE wskazując, że są one kierowane kolegialnie, albo w ten sposób zapadają w nich decyzje. Wskazywali też, że odwołania od decyzji są w trybie administracyjnym, co sprzyja szybkości postępowania, podczas gdy w Polsce jest to powolny tryb sądowy.

"Decyzje podjęte w organie kolegialnym są w jakiś sposób decyzjami kompromisowymi. Mamy też do czynienia z samokontrolą organu wydającego decyzje" - mówił Ambrozik.