Naukowcy współpracujący z partiami przy tworzeniu programów gospodarczych wolą zostać w cieniu. Dla PO pracuje Jarosław Markowski, dla PJN – Krzysztof Rybiński, a grupie przygotowującej program SLD patronuje Grzegorz Kołodko.
Eksperci ze znanymi nazwiskami pomagają partiom przygotować ich programy. I choć to politycy podejmują strategiczne decyzje, gros prac wykonują specjaliści.
Największy problem z programem ma PO, ponieważ będzie on skrzyżowaniem głosów zaplecza partyjnego i rządowego. I raczej to drugie zdobędzie decydujący wpływ na jego ostateczny kształt. – Polityka rządu powstaje w resortach, a my to potem przekładamy tak, żeby trafiło pod strzechy. Piszemy teraz wiele opracowań, które zdaniem instytutu powinny być lajtmotivem przyszłego programu – mówi nam Jarosław Makowski, szef think-thanku Platformy, czyli Instytutu Obywatelskiego. Jednak posłowie PO nie potrafią odpowiedzieć na pytanie, kto będzie autorem programu gospodarczego. – Boni, Rostowski, Bielecki – wylicza nasz rozmówca. To oni mają największy wpływ na to, z jaką ofertą Platforma pójdzie do wyborów. Kłopot w tym, że ich poglądy w wielu sprawach są rozbieżne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.