Aby za darmo otrzymać telewizor, trzeba zatankować prawie 230 tys. litrów paliwa o wartości 1,1 mln zł. Choć w programach lojalnościowych uczestniczy już jedna trzecia Polaków, to tylko nielicznym udaje się zebrać tyle punktów, by dostać najcenniejsze nagrody.
Klienci coraz częściej skarżą się na nielojalne praktyki firm prowadzących programy lojalnościowe. 20 lutego Sąd Najwyższy ma wydać uzasadnienie wyroku, w którym uznał niektóre zapisy w regulaminach takich programów za niedozwolone. Chodzi przede wszystkim o klauzule pozwalające firmom dokonywać dowolnych zmian w katalogach czy wartościach punktowych nagród bez podania przyczyn.
– To przełomowy wyrok. Mówiąc kolokwialnie, organizatorzy programów nie będą mogli bawić się z klientami w ciuciubabkę, czyli na przykład zachęcać do zbierania na odkurzacz za 10 tys. punktów, a po roku zmieniać jego wartości na 20 tys. punktów – mówi Michał Kubalski, członek Towarzystwa Lexus zajmującego się ochroną konsumentów.