Kupno podupadającego pałacu czy zamku i przekształcenie go w pensjonat staje się opłacalną inwestycją, choć wymaga ogromnych nakładów. Ale wydatek zwraca się już po kilku latach.
Odrestaurowany zamek albo pałac to biznes, który przynosi dochody nie tylko właścicielom, ale też lokalnym społecznościom.
Stanisław Nowicki, deweloper z Sobótki, otworzył najlepszego szampana, gdy jesienią tego roku dowiedział się, że wygrał przetarg i został właścicielem XV-wiecznego zamczyska w Bożkowie w Kotlinie Kłodzkiej. Chrapkę na zabytek miał też książę Karol, ale ostatecznie następca brytyjskiego tronu wycofał się z transakcji. Nowicki zapłacił za zamek 1,2 mln zł. Teraz chce go wyremontować i zamienić w elegancki hotel. Eksperci szacują koszt inwestycji na 50 – 70 mln zł. Przedsięwzięcie powinno się zwrócić w ciągu 10 – 15 lat. Z wyliczeń Światowej Organizacji Turystyki wynika bowiem, że obłożenie w hotelach urządzonych w stylowych murach jest o 30 – 40 proc. większe niż w nowoczesnych obiektach turystycznych.