Kryzys czyści polską gospodarkę. W pierwszym półroczu tego roku liczba upadłości wzrosła o blisko 10 procent w stosunku do 2009 roku, który był najgorszy od pięciu lat. Najczęściej plajtę ogłaszają firmy budowlane
Rok 2010 może zamknąć się rekordową liczbą upadłości – prognozuje dr Paweł Antonowicz w raporcie przygotowanym dla Konferencji Przedsiębiorców Finansowych w Polsce. Tylko w pierwszym półroczu bankructwo ogłosiły 332 firmy. To o 10 proc. więcej niż w pierwszym półroczu ubiegłego roku, który i tak był najgorszy pod tym względem od 5 lat. Cały rok może być nawet o jedną trzecią gorszy od ubiegłego i przekroczyć 900 firm, bo części plajt z pierwszego półrocza jeszcze nie ujawniono.
Problem z kredytami
Najczęściej upadłość dotykała firm budowlanych, tych zajmujących się produkcją urządzeń i instrumentów dla przemysłu, a także handlem hurtowym. W przypadku tych pierwszych decydującym czynnikiem jest trwająca od ponad roku zapaść sektora, który został odcięty od zewnętrznego finansowania w postaci kredytów. Kłopoty pogłębiła ciężka zima. Drugim zaszkodził brak inwestycji, wstrzymanie się z rozbudową i odnawianiem parku maszynowego z powodu wciąż niepewnej sytuacji na rynku. Hurtownie zaś, walcząc o klientów, tak bardzo obniżyły marże – nawet do 1 proc. – że potraciły płynność finansową.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.