Nadchodzi koniec last minute i tanich wakacji pod palmami

autor: Patrycja Otto16.09.2010, 03:00

Wakacje pod palmami za 1,2 tys. zł – to już przeszłość. Touroperatorzy zapowiadają podwyżki cen zagranicznych wyjazdów.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (7)

  • turysta(2010-09-20 11:29) Zgłoś naruszenie 00

    Uwaga na Nugat Travel W-wa Ursynów, Nugat 9. Właściciel podaje fałszywe zawiadomienia do prokuratury!!! Ma tam znajomości i je wykorzystuje w sposób nieuczciwy!

    Odpowiedz
  • też krytyk artykułu(2010-09-16 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Do Reny - weź jednak pod uwagę, czego nie zauważa też autor artykułu, że ten czarter za 600 zł to raczej promocyjnie - przewoźnik woli za 600 zł sprzedać niż puste miejsce. Jeśli hotel 1000, no lot biuro przynajmniej z 750 kosztuje (samo paliwo - przeloty w obie strony do Egiptu to między 20 a 25 tys. litrów paliwa), ubezpieczenie ze 100, prowizja dla tego kto sprzedał ze 150, dochodzą jeszcze opłaty lotniskowe nielotniskowe, ogólne - reklamy, osób pracujacych przy całej logistyce. Nie bronię biur - ale bywa różnie, czasem zdzierają, czasem zarabiają minimalnie, licząc że na fakultetach zarobią (ale jak 3 razy droższy fakultet od lokalnych biur to się przejadą), czasem muszą poniżej kosztów.

    Odpowiedz
  • Rena(2010-09-16 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Mam znajomą Polkę, która pracuje w biurze turystycznym w Egipcie.Koszt pobytu w hotelu 5* za 2 tygodznie wynosi około 1.000,- zł z opcją All inclusive, niestety ubezpieczenie i przelot trzeba załatwić we własnym zakresie.Z tego co mi wiadomo za przelot czarterowy do Egiptu w obydwie strony biura płacą około 600 zł . Łatwo przeliczyć ile zarabia biuro turystyczne ,więc proszę nie wciskać ludziom "kitu".

    Odpowiedz
  • daniela 50+(2010-09-16 09:40) Zgłoś naruszenie 00

    Przez 30 lat odpoczywalismy i walesalismy sie po naszej pieknej Polsce,znamy z mezem jej kazdy zakatek.Od kilku lat{paszporty w kieszeni} latamy do cieplych krajow;Izrael,Turcja Egipt,Hiszpania--Jest pieknie!!Dopuki zdrowie -zadne podwyzki tego nie zmienia! Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • Andrzej(2010-09-16 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    Dodam tylko do moich przedmówców, że mniejsza podaż oznacza procentowo większe koszty dla biur podróży (co w artykule podnosi dyrektor Rainbowa), a to się przekłada na mniejszy zysk. Biuru podróży bardziej się opłaca wysłać 100 klientów po 1200 niż 10 po 1350

    Odpowiedz
  • też krytyk artykułu(2010-09-16 08:02) Zgłoś naruszenie 00

    1) Wzrost ceny last minute z 1200 zł o 5 proc. oznacza cenę 1260 zł.
    2) 5 dni temu pisaliście że potanieją, bo biura negocjują z hotelami, nawet rządy krajów w kryzysie (Grecja, Hiszpania) włączyły się w pomoc dla turystyki i coś tam mają dotować nawet.
    3) Last minute oznacza wolne miejsca. Drożej = mniej chętnych = więcej ladstów.

    Odpowiedz
  • Mirek(2010-09-16 07:24) Zgłoś naruszenie 00

    Autor ma wyraźne problemy z pisaniem ze zrozumieniem.Chyba nigdy nie wyjeżdżał do ciepłych krajów,albo był i słońce zaszkodziło.Dlaczego ma nastąpić
    koniec last minut???Czy czasami nie jest to artykuł sponsorowany,napisany
    pod dewizę :"ciemny lud to kupi",mający na celu nagonienie jeleni biurom turystycznym.Podobna sytuacja miała miejsce niedawno,kiedy media pisały,że w tym roku nie będzie "lastów"podczas gdy są i moźna wyjechać na tydzień do ciepłych krajów za 1200 zł.Starczy zajrzec do internetu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane