Szefowa niemieckiego rządu zdecydowanie wypowiedziała się jednak przeciwko sugerowanemu przez Francję szczytowi krajów strefy euro w związku z wysokim kursem wspólnej waluty europejskiej.
Wysoki kurs euro wobec amerykańskiego dolara w ostatnich miesiącach niepokoi niektóre koła biznesu i niektórych polityków, obawiających się o konkurencyjność eksportu.
Merkel podkreśliła, że dla Niemiec kluczowe znaczenie ma niezależność Europejskiego Banku Centralnego. Uznała, że na płaszczyźnie politycznej kwestie wspólnej waluty europejskiej lepiej jest pozostawić ministrom finansów niż szefom państw i rządów.
Kanclerz zdecydowanie sprzeciwiła się wszelkiej politycznej presji na Europejski Bank Centralny. Podkreśliła, że nie wolno dopuścić do tego, by euro stawało się tematem kampanii wyborczych. Agencja dpa zwraca uwagę, że w tych kwestiach często dochodziło do różnicy zdań między Merkel a prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.
Według Merkel "silne euro jest wyrazem siły gospodarczej tej części Unii Europejskiej".
Do strefy euro należy 15 spośród 27 państw UE. (PAP)
az/ ap/