Przepisy są jasne: samochód wycofany z eksploatacji ma być przekazany do punktu zbierania pojazdów lub bezpośrednio do stacji demontażu. Ale nie trafia. Ministerstwo Środowiska szacuje szarą strefę na 90 procent.
Stare samochody bardziej opłaca się sprzedać na części albo zostawić w lesie, niż skorzystać z państwowych dotacji do recyklingu. Bo stacje muszą osiągnąć poziom odzysku i recyklingu samochodu w wysokości odpowiednio 85 proc. i 80 proc. (a od 2015 roku – 95 proc. i 85 proc.). A także zagwarantować, że niebezpieczne dla środowiska odpady zostają unieszkodliwione.
Są w rejestrach, ale ich nie ma
Tymczasem w 2008 roku do stacji demontażu trafiło zaledwie 165 tys. pojazdów, a rok później 190 tys. aut. Według ekspertów to zaledwie 10 – 20 proc. wszystkich samochodów, które są wycofywane z rynku. – Chęć pozyskania części do ponownego użytku, handel nimi i nielegalne sprowadzanie samochodów z zagranicy powodują, że mamy tzw. szarą strefę, w której niezgodnie z prawem demontowanych jest ok. 90 proc. wszystkich pojazdów wycofanych z użytku – mówi Małgorzata Szymborska, zastępca dyrektora departamentu gospodarki odpadami w Ministerstwie Środowiska.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.