Ze względu na wejście w życie nowych przepisów RODO zmieniliśmy sposób
logowania do produktu i sklepu internetowego, w taki sposób aby chronić dane
osobowe zgodnie z najwyższymi standardami.
Prosimy o zmianę dotychczasowego loginu na taki, który będzie adresem
e-mail.
Ministerstwo Infrastruktury zleciło kolejną analizę projektu budowy nowego centralnego lotniska dla Polski. Inwestycja może pochłonąć nawet 50 mld zł.
ANALIZA
Ministerstwo Infrastruktury waha się, czy rozbudowywać Okęcie, czy zainwestować z prywatnym partnerem nawet 50 mld zł w budowę nowego lotniska centralnego. Resort zamówił kolejną ekspertyzę w tej sprawie. Badanie ma przynieść odpowiedź na pytanie, jak obsłużyć rosnącą liczbę pasażerów. Polskich lotnisk jest zaledwie 12, w Niemczech ponad 500.
- Decyzja o budowie, a także lokalizacji lotniska centralnego, zostanie podjęta dopiero po otrzymaniu studium - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.
Firma, która zwycięży w przetargu, będzie miała na wykonanie opracowania pół roku. Do końca 2008 roku lotniska w Polsce obsłużą ponad 22 mln pasażerów - prognozują porty. Szacunki Urzędu Lotnictwa Cywilnego są tylko o pół miliona niższe. Według ekspertów z branży lotniczej rynek będzie rósł od 5 do 8 proc. rocznie. Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR uważa, że nawet prognozy obsłużenia w 2030 roku 80 mln pasażerów wydają się niezagrożone.
Warszawskie Okęcie po trwającej cztery lata rozbudowie już za rok stanie się zbyt małe. Jeśli sprawdzą się tegoroczne prognozy, stołeczny port obsłuży 10 mln pasażerów. Bez budowy drugiej drogi startowej lub rozbudowy infrastruktury lotniskowej przepustowość lotniska już się nie zwiększy. Porty w Krakowie, Katowicach, Gdańsku oraz Poznaniu razem mają tylu pasażerów, ilu ma Warszawa, ale one także zbliżają się do osiągnięcia granic przepustowości. Żeby temu zapobiec, tylko do 2012 roku planują zainwestować ponad 1 mld zł.
W opinii ekspertów to nie wystarczy.
- Dobrze więc, że rząd nie rezygnuje z pomysłu na centralne lotnisko. Mniejsze porty i tak się obronią - mówi Paweł Łatacz, były dyrektor Przedsiębiorstwa Polskie Porty Lotnicze.
Jego zdaniem port centralny będzie mógł powalczyć o połączenia po otwarciu nieba nad Rosją.
- Najpierw jednak trzeba określić, co dalej z Okęciem, które po rozbudowie mogłoby obsługiwać nawet 25 mln pasażerów. Ta przepustowość wystarczyłaby nawet do 2030 roku - ocenia Paweł Łatacz.
Nad budową centralnego portu lotniczego zastanawiają się kolejne rządy. Cztery lata temu hiszpańska firma Ineco Sener jako najlepszą lokalizację wskazała Mszczonów. W przyszłości mają się tam zbiegać tory tzw. kolei dużych prędkości (trwa analiza pomysłu budowy nowej nitki z Warszawy do Wrocławia) ze zmodernizowaną Centralną Magistralą Kolejową łączącą Warszawę ze Śląskiem. Możliwy byłby dojazd szybkimi pociągami z Warszawy w 12 minut, z Łodzi w 28 minut, a z Krakowa, Katowic i Poznania w 55 minut. Hiszpanie jednocześnie doradzili jednak likwidację Okęcia.