Komisja Europejska przyjęła wczoraj propozycje wzmocnienia nadzoru finansowego w Europie. System, który ma powstać, ma połączyć wszystkie kraje unijne. Jest to zgodne z tezami raportu grupy de Larosiere, dotyczącymi sposobów na usprawnienie nadzoru finansowego w Unii Europejskiej.

– Rynki finansowe są europejskie i globalne, a nie tylko krajowe. Ich nadzór również musi być europejski i globalny – powiedział Jose Manuel Barroso, przewodniczący KE.

Dodał, że celem wprowadzenia europejskiego nadzoru finansowego jest ochrona przed powtórką czarnych dni z jesieni 2008 roku.

Według propozycji powstaną dwa nowe organy – Rada Europejska ds. Ryzyka Systemowego oraz Europejski System Nadzoru nad Ryzykiem Finansowym.

– Rada będzie działać przy Europejskim Banku Centralnym i będzie miała prawo monitorowania ryzyka finansowego. Z kolei System będzie oparty na trzech dotychczasowych komitetach, związanych z rynkiem bankowym, ubezpieczeniowym i kapitałowym – tłumaczy Wojciech Kwaśniak, były szef nadzoru bankowego.

– Formalnie powstanie komitet o statusie nadzorcy europejskiego. Będzie spełniał trzy zadania. Pierwsze to mediacje między nadzorami krajowymi. Decyzje będą miały charakter wiążący. Drugim zadaniem będzie ujednolicenie standardów. Nadzorca będzie miał również prawo do wydawania rekomendacji – tłumaczy Wojciech Kwaśniak.

Dodaje, że rekomendacje nie będą mogły jednak ingerować w obciążenia fiskalne na poziomie narodowym.

Ogólnoeuropejski nadzór zmieni więc trochę znaczenie krajowych nadzorów. Być może argumenty mniejszych państw będą lepiej słyszane, gdyż nadzór będzie musiał odnieść się do interesów wszystkich państw wspólnotowych.

Komisji Europejskiej zależy, by nowy system nadzorczy zaczął funkcjonować jak najszybciej.

Charlie McCreevy, komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług, powiedział, że przekaże propozycje Radzie i Parlamentowi do szybkiego przyjęcia, tak aby nowe struktury mogły zacząć funkcjonować w 2010 roku.