Od ponad czterech lat spada w Polsce liczba stacjonarnych łączy telefonicznych. W końcu 2008 roku było ich 9 mln 220 tys., o ponad 3,3 mln mniej niż w rekordowym 2004 roku – wynika z danych publikowanych przez GUS. 2/3 spadku przypada na miasta, gdzie liczba łączy zmniejszyła się o ponad 2,2 mln, do niespełna 7,5 mln. Na wsiach co prawda ubyło tylko nieco ponad 1,1 mln, ale oznacza to, że liczba łączy telefonicznych zmniejszyła się tam aż o 38,5 proc., do ponad 1,76 mln sztuk.

W tym okresie klienci Telekomunikacji Polskiej, największego w regionie telekomu, zrezygnowali z blisko 2,5 mln linii telefonicznych. Dodatkowo TP straciła 943 tys. linii na rzecz konkurentów, którzy przejęli wraz z łączami obsługę abonentów TP. Spadkowy trend TP kontynuuje także w tym roku.

– Na wsi, mimo że gęstość linii była zawsze mniejsza niż w miastach, spadek zaczął się najwcześniej – mówi DGP Tomasz Kulisiewicz z firmy badawczej Audytel.

W skali kraju liczba łączy znajdujących się w domach spadła między końcem 2004 a końcem 2008 roku o 30,6 proc., do niespełna 6,5 mln. W tym samym czasie liczba łączy wykorzystywanych przez biznes zmniejszyła się o 14,3 proc.

– Z badań Audytelu wynika, że liczba linii biznesowych nie spada, ale stale powoli rośnie – komentuje Tomasz Kulisiewicz.

– Być może wynikający z danych GUS spadek spowodowany jest innym klasyfikowaniem linii, zwłaszcza w przypadku mikroprzedsiębiorstw. Dla biznesu linia stacjonarna jest ważna z przyczyn psychologicznych. Nawet mała firma, gdy ma numer stacjonarny, jest bardziej wiarygodna dla kontrahentów – dodaje.

Zmniejszanie się liczby łączy telefonicznych tłumaczone jest przede wszystkim zastępowaniem ich przez telefony komórkowe. Z badań Ericssona wynika, że komórkę ma 85 proc. Polaków między 15 a 69 rokiem życia. Stale rośnie liczba osób i firm, które korzystają z telefonii internetowej (VoIP) dostarczanej przez wyspecjalizowane firmy, takie jak IPfon, jak i – w mniej jawny sposób – przez sieci telewizji kablowej (dotyczy to miast). Część sieci kablowych – m.in. UPC Polska – ma specjalne taryfy telefoniczne dla biznesu, a inne – jak Aster – zapowiadają ich wprowadzenie.

– Klienci indywidualni sieci kablowych na ogół nie wiedzą, że nie mają prawdziwej linii, tylko VoIP. To samo dotyczy wielu klientów biznesowych, kupujących kompleksowe usługi u operatorów alternatywnych – mówi Tomasz Kulisiewicz.