Tymczasem prezes TP Maciej Witucki poinformował w poniedziałek rano dziennikarzy, że ws. stawek i inwestycji osiągnięta została zgoda. "Już się porozumieliśmy. Teraz skupiamy się na aspektach prawnych. Oczekuję, że w październiku negocjacje muszą się zakończyć" - powiedział.

Według Streżyńskiej, nie uzgodniono jednak dotychczas ani poziomu stawek, ani poziomu inwestycji. Jak powiedziała, głównym problemem UKE jest negocjowanie tego, jaką TP ma wybudować infrastrukturę. "W ramach miliona linii telefonicznych, który TP ma zbudować i przebudować, problemem jest przepustowość tej infrastruktury i to, czy to ma być technologia światłowodowa" - zaznaczyła.

Jak wyjaśniała, na świecie w krajowych programach inwestycyjnych zmierza się do tego, by budować linie o przepustowości nawet 100 Mb/s (megabitów). "TP nam proponuje 2 Mb/s. Na to nie ma naszej zgody. (...) Celem porozumienia z TP jest przyłączenie 1 mln osób do przewodowego internetu o dobrej przepustowości, który pozwoli na funkcjonalne korzystanie z pełnych możliwości internetu, a nie tylko z poczty e-mail i komunikatora" - powiedziała.

W lipcu br. Streżyńska poinformowała, że jeśli Telekomunikacja Polska będzie inwestować, to Urząd Komunikacji Elektronicznej nie obniży stawek, które płacą TP inni operatorzy za dostęp do jej infrastruktury.