Reklama może kosztować kancelarię 200 tys. zł

autor: Marcin Jaworski24.07.2009, 03:00; Aktualizacja: 24.07.2009, 11:57

Polska Izba Ubezpieczeń ma dziś wystąpić do sądu cywilnego i UOKiK w sprawie reklamy kancelarii, która twierdzi, że ubezpieczyciele zaniżają odszkodowania w 99 proc. przypadków.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (18)

  • !(2009-07-24 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    No i dobrze! Często przedsrawiciele podobnych firm przychodzą do szpitali oferują pomoc poszkodowanym np. za 30% uzyskanego odszkodowania. Tyle tylko, że w dużej części przypadków poszkodowani i tak dostaliby takie odszkodowanie, bez interwencji firmy. . Więc jest to zwykłe naciąganie klientów

    Odpowiedz
  • A.A.(2009-07-24 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    To jak będziesz miał wypadeczek to zadowol sie wypłaconymi ochłapami. Problem jest w tym, że ludzie nie mają pojęcia ile im się należy np. zadośćuczynienia za ból i cierpienie. Fakt ubezpieczyciel wypłaci - tylko kwota jest diametralnie różna od tego co faktycznie się należy. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    Odpowiedz
  • Casus(2009-07-24 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    Nie uznajemy praktyk polegających na chodzeniu po szpitalach i nękaniu schorowanych ludzi. Korzystamy z szeroko zakrojonej reklamy, która sprawia że Klienci sami do nas trafiają. Ponadto duża ilość pozytywnie załatwionych spraw, powoduje, iż Klienci, którzy z naszą pomocą uzyskali satysfakcjonujące odszkodowania polecają nas kolejnym osobom poszkodowanym. Nie jest prawdą że pobieramy 30 procentową prowizję. W odróżnieniu od innych firm dochodzących roszczeń, które pobierają nawet 50 % prowizji plus 22% VAT!, nasza prowizja wynosi 15% uzyskanego odszkodowania bez żadnych dodatkowych opłat. Jeśli uważamy, że na etapie postępowania likwidacyjnego Klient nie może uzyskać wyższego odszkodowania, a zachodzą ku temu pozytywne przesłanki przekazujemy sprawy do sądu, które są prowadzone przez adwokatów lub radców prawnych, którzy mają bardzo duże doświadczenie i wieloletnią praktykę w zakresie dochodzenia roszczeń ubezpieczeniowych, co co gwarantuje naszym Klientom najwyższą jakość obsługi.
    Casus zawsze jest po stronie Klientów i dba o ich interesy!!!

    Odpowiedz
  • jacor(2009-07-24 19:29) Zgłoś naruszenie 00

    No i w ten sposób PZU i klika pozbywają się niewygodnych firm. Śmiechu warte! Na tej samej zasadzie Związek Banków Polskich powinien pozwać Expandera i OpenFinance za działanie na niekorzyść banków. Bo przecież pomagają ludziom uzyskać lepsze oferty, niż te, które klienci otrzymują samodzielnie udając się do banku. Ubezpieczyciele to stado hien, które właśnie żerują na ludzkiej niewiedzy i nieszczęściu. Jak wypłacili mi odszkodowanie za stłuczkę samochodową, to nie stać mnie było na oryginalne części i musiałem sam dopłacić za naprawę auta!!!

    Odpowiedz
  • Tańczący(2009-07-24 21:08) Zgłoś naruszenie 00

    Uważąam, że firma Casus ma całkowitą rację. Sam przepracowałem kilkanaście lat w Różnych TU i z własnego doświadczenia wiem, że oszukują nagminnie.
    Składki są przyjmowane bez ustalania wartości pojazdu, jaką właściciel poda taka przyjmą. Jeżeli nastąpi kolizja to dopiero wtedy szukają podstaw aby wartość była jak najniższa. Przy szkodach częściowy jest to już standart zaniżenia wartości części lub żądania na nie rachunków. Rozliczenie szkód całkowitych jest to już kuriozum w oszustwie prez stosowanie kalkulacji której poszkodowany nawet nie może obejrzeć. Niby prawo ubezpieczeniowe się zmieniło ale działanie TU nie. :((

    Odpowiedz
  • Gorgo(2009-07-24 22:46) Zgłoś naruszenie 00

    Kilka razy miałem do czynienia z firmą ubezpieczeniową w okolicznościach wypłaty świadczenia. To największa banda wyłudzaczy! Za każdym razem próbowali mnie orżnąć więc firma Casus jest w błędzie powinni podawać że100%. Z niektórymi firmami trafiłem do sądu, wszystko przegrywają. Znaczy że wyłudzają, naciągają, próbują się wymigać od odpowiedzialności. Żyjąc w mieście nie sposób uniknąć kolizji, po to ubezpieczam auto by później nie martwić się o naprawę, nić bardziej błędnego. Zmieniam firmy a i tak jak przychodzi co do czego wyciągają swoje warunki ogólne i próbują sztuczek. Banda złodziei a polska izba ubezpieczeń to banda band tylko tak się nazwali. Zwykły podmiot zrzeszający tych co boją się w takich sprawach pokazać jak się nazywają. Izba jakich wiele. Dziś jest jutro może jej nie być.

    Odpowiedz
  • sztu(2009-07-25 10:53) Zgłoś naruszenie 00

    Ciekawe czemu PIU teraz dobija się do takich firm jak CASUS. Pewnie w dobie kryzysu szukają oszczędności. I tu firmy, które siedzą im na karku i wyciągają to co się nam - czyt. klientom - należy są nie wygodne. Zaniżają im rentowność. Przecież walczą o uczciwe, należne odszkodowania. Mnie PZU zaniżyło ubezpieczenie za samochód. Po 2 skargach z odwołaniem się do wszystkich świętych odszkodowanie podwyższyli. Nie mogli od razu wypłacić normalnie ?

    Odpowiedz
  • Daniel(2009-07-27 11:30) Zgłoś naruszenie 00

    Samemu, bez pomocy takich firm to droga przez mekę. Dwa razy miałem wątpliwą przyjemność dochodzić swoich praw o odszkodowanie i bez tony odwołań itd sie nie obyło. Ubezpieczalnie nagminnie przy wypłacie zaniżają wartość odszkodowania, zawsze trzeba się odwoływać.

    Odpowiedz
  • giga(2009-07-27 15:12) Zgłoś naruszenie 00

    Casus zapłaci za to, że powiedział to, co wszyscy doskonale wiedzą. Pamiętam taką sytuację z korytarza sądowego w jednym z łódzkich sądów. Pełnomocnik jednego z największych polskich ubezpieczycieli jasno stwierdził, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie mają interesu w wypłacaniu takich odszkodowań, jakie wynikają ze stanu faktycznego danej sprawy, ponieważ "na 10 klientów jeden pójdzie do sądu". Czy to wymaga jakiegoś komentarza??? Mam nadzieję, że przy okazji tej sprawy nagłośni się sprawa praktyk stosowanych przez ubezpieczycieli.

    Odpowiedz
  • Cather(2009-07-27 21:34) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda jest taka, ze firmy ubezpieczeniowe chcą jak najwięcej zarobić, na kim, na kliencie - wysokie składki, zaniżanie odszkodowań, gwiazdki i drobnym druczkiem pisane na marginesie dodatkowe warunki to w większości przypadków norma. Teraz przyszła kolej na firmy, które walczą o ludzkie odszkodowania... Bardzo cieszyłbym się gdyby ktoś utarł nosa tym jakże "poszkodowanym" firmom ubezpieczeniowym.

    Odpowiedz
  • Wujek Mati(2009-07-28 23:41) Zgłoś naruszenie 00

    JA bym gruntownie prześwietlił PIU ciekawe co by wyszło... jeśłi kiedyś odpukać bede szukał jakichś roszczeń nie omieszkam skorzystać z firm typu Casus!

    Odpowiedz
  • czarulka(2009-07-30 17:51) Zgłoś naruszenie 00

    Uważam że firma Casus ma całkowita rację . Wypłacane odszkodowania przez firmy ubezpieczeniowe są po pierwsze zaniżane oraz nie adekwatne do poniesionej szkody i kosztów z nią związanych . Sama byłam nie raz tego przykładem. Bardzo dobrze że istnieją takie firmy jak Casus i można się zwrócić do nich o pomoc. Jestem całkowicie po stronie Casusa i trzymam kciuki za to żeby sprawę wygrali.

    Odpowiedz
  • oldi(2009-08-03 13:04) Zgłoś naruszenie 00

    Oczywiście , ze jestem za firmą Casus maja w 100% rację.
    wierze mocno w to , ze wygrają sprawę.
    Życzę powodzenia!

    Odpowiedz
  • monia(2009-08-06 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    Pewnie, że zaniżają i to nawet częściej niż we wspomnianych 99% przypadków. Wie o tym każdy, kto miał doczynienia z którymkolwiek towarzystwem ubezpieczeniowym. Pięknie jest tylko przy podpisywaniu umowy, a potem okazuje się że dostajesz jakieś ochłapy i jak informują ubezpieczyciele "dalszych roszczeń możesz dochodzić w sądzie". Tylko ile osób zdecyduje się na wieloletnią walkę w sądzie? Gdyby każdy szedł do sądu statystyki pokazałyby prawdę - każda wypłata odszkodowania jest zaniżona!!! Moim zdaniem chodzi głównie o wytępienie takich firm jak Casus, bo przecież są strasznie niewygodne dla ubezpieczycieli...

    Odpowiedz
  • Piotr(2009-08-25 15:52) Zgłoś naruszenie 00

    Jest to od dawna planowany atak na firmy zajmujące sie pomocą poszkodowanym i padło teraz na firme Casus . Od pewnego czasu robi się nagonke i przekazuje za pomocą prasy nieprawdziwe informacje na temat Kancelari Odszkodowawczych . Najgorsze w tym jest to ,że bierze w tym udział Biuro Rzecznika Ubezpieczonych . Teraz widać że Rzecznik Ubezpieczonych tak naprawdę tylko udaje że zajmuje się sprawami ubezpieczonych a cicho wspiera Towarzystwa Ubezpieczeniowe.

    Odpowiedz
  • wyłudzone miliony VAT(2009-09-20 18:30) Zgłoś naruszenie 00

    Większosc firm odszkodowawczych np V...,stosuje 0 stawkę VAT Usługi doradztwa ubezpieczeniowego (PKWiU 67.20.10-00.20) oraz usługi wyceny dla towarzystw ubezpieczeniowych (PKWiU 67.20.10-00.30), do których zgodnie z zaliczają się również usługi polegające na likwidacji szkód majątkowych, co do zasady nie są zatem zwolnione od podatku VAT. Wspomniane usługi korzystają ze zwolnienia jedynie wówczas, gdy są świadczone przez zakład ubezpieczeń w rozumieniu przepisów o działalności ubezpieczeniowej (definicje krajowego oraz zagranicznego zakładu ubezpieczeń zawierają odpowiednio przepisy art. 2 pkt 5 i 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej - Dz. U. 2003 r. Nr 124 poz. 1151 ze zm.) lub świadczone w tym zakresie przez podmioty działające w imieniu i na rzecz takiego zakładu. Biorąc pod uwagę, iż - usługi likwidacji szkód nie są przez nią świadczone na rzecz i w imieniu towarzystw ubezpieczeniowych, będących zakładami ubezpieczeń w rozumieniu ww. ustawy, usługi te nie są zwolnione z podatku VAT,stosowane przez nich praktyki są przestępstwem karno skarbowym.Należy liczyć się z dotkliwymi karami ze strony US jak również koniecznością zwrotu wyłudzonego podatku VAT zarówno od firmy jak i jej klientów i przedstawicieli.Działalnosc z pominięciem aktualnie obowiązujących stawek VAT jest zatem działalnością przestępczą

    Odpowiedz
  • Krzysiek(2009-09-24 20:17) Zgłoś naruszenie 00

    Casus ma 100% rację. Nie dość że firmy ubezpieczeniowe zaniżają należne odszkodowanie to jeszcze próbują "wymigać" się od jego wypłacania. Miałem ubezpieczenie od skutków nieszczęśliwych wypadków w Warcie (opcja w koncie bankowym BGŻ). W wypadku (nie z mojej winy) doznałem uszkodzenia wielonarządowego, złamania nogi, obojczyka, pęknięcia czaszki i kręgosłupa piersiowego. Jednym słowem do końca życia czeka mnie wózek inwalidzki. Ponieważ sam nie mogłem udać się do firmy złożyć potrzebne dokumenty do wypłaty odszkodowania, udała się tam moja żona. Jakie było jej zdziwienie jak się dowiedziała od konsultantki Warty że ma w pełni zdrowego męża. Ta właśnie pani bardzo miło jej wytłumaczyła że gdyby mąż stracił w wypadku rękę, nogę czy chociaż palec to oczywiście odszkodowanie się należy. W tym przypadku mąż jednak się TYLKO połamał ale jednak żyje, a to że siedzi na wózku w żaden sposób nie upoważnia go żeby otrzymać odszkodowanie :-(. Obecnie mam I grupę inwalidzką ale dla Warty jestem zupełnie zdrowy. Jednym słowem banda złodziei i oszustów. Za prawdę czasem można oberwać ale mam nadzieję że Casus bez problemu się wybroni :-)

    Odpowiedz
  • Versus(2009-12-11 14:59) Zgłoś naruszenie 00

    Trzymaj się Casus. Jakbyś potrzebował pomocy, chętnie służę :)

    Kolega po fachu,
    Versus.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane