Autopromocja

6,6 proc. na lokacie, 8 proc. na koncie

Maciej Bednarek, Comperia.pl
Maciej Bednarek, Comperia.plDGP
19 czerwca 2009

Depozyt, polisa lokacyjna czy konto oszczędnościowe to bezpieczne formy oszczędzania. Sprawdziliśmy ich atrakcyjność na przykładzie rocznej inwestycji o wartości 5 tys. zł.

Decydując się na standardową lokatę o stałym oprocentowaniu, w kilku bankach można liczyć dzisiaj na odsetki na poziomie 6 proc. brutto w skali roku (19 proc. zysku pójdzie na podatek). Najwięcej – 6,6 proc. – oferuje Noble Bank klientom, którzy założą lokatę za pośrednictwem sieci doradców finansowych Open Finance. Ta forma oszczędzania gwarantuje stały, z góry ustalony zysk, niezależny od sytuacji rynkowej, ale za cenę niskiej płynności. Chcąc otrzymać całość należnych odsetek, lokaty nie można zerwać przed terminem.

To depozyt czy polisa

Podobne zasady dotyczą tzw. polis lokacyjnych, oferowanych wspólnie przez banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. To w rzeczywistości depozyty, ale sprzedawane w formie polisy na życie. Polisolokaty nie są obciążone podatkiem od zysków kapitałowych. Żeby móc porównać je z tradycyjnymi lokatami, stosuje się zabieg ubruttowienia. Do oprocentowania netto, które de facto otrzymuje klient, dodaje się wartość hipotetycznego podatku. Tak przedstawione polisy lokacyjne mogą śmiało konkurować z lokatami – 6,6 proc. brutto w skali roku proponuje Lukas Bank, 6,5 proc. DnB Nord, a po 6,25 proc. Getin Bank i MultiBank. Ryzyka właściwie nie ma. Nad bezpieczeństwem polis lokacyjnych czuwa Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który gwarantuje zainwestowany kapitał do wysokości 30 tys. euro. Tradycyjne bankowe depozyty zabezpieczone są do wysokości 50 tys. euro.

Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png