Pięć lat temu sprzedaż Canona czy obiektywu za kilkadziesiąt tysięcy złotych zdarzała się niezmiernie rzadko. Dzisiaj takie transakcje odbywają się regularnie - mówi GP Rafał Łochowski, prezes pstryk.pl, sklepu ze sprzętem fotograficznym.

Dlatego w prowadzonym przez niego sklepie znaleźć można na przykład kolekcjonerski zestaw Leica z tytanowym obiektywem za - bagatela - 29 990 zł. W przypadku najdroższych aparatów tej firmy sklep sprzedaje rocznie około 50 sztuk.

- Jeszcze dwa lata temu w Polsce sprzedawało się co najwyżej takich kilka rocznie. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie lustrzankami za kilka i kilkanaście tysięcy złotych. Moim zdaniem polski rynek wchłonie w tym roku kilkadziesiąt tysięcy takich aparatów - dodaje Rafał Łochowski.

Według niego, wartość sprzedaży sprzętu z najwyższej półki cenowej to nawet 30 mln zł rocznie. To 2-3 proc. całego rynku.

Choć sprzęt najdroższy sprzedaje się coraz lepiej, przychody polskich sklepów wciąż zależą od liczby sprzedanych aparatów kompaktowych (do 1 tys. zł) i cyfrowych lustrzanek (2-3,5 tys. zł). Według firmy badawczej IDC w ubiegłym roku to one stanowiły większość z ponad 1,5 mln sprzedanych aparatów. To o 49 proc. więcej niż rok wcześniej. Wartość rynku, według IDC, wyniosła wtedy 281,8 mln euro, czyli o 34,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

- Naszym zdaniem do końca 2010 roku na polskim rynku sprzedawać się będzie ponad 2 mln sztuk - mówi GP Nickolay Grigorov, analityk IDC.

SZERSZA PERSPEKTYWA - ŚWIAT

W 2007 roku, według IDC, na świecie sprzedano łącznie 131 milionów sztuk cyfrowych kompaktów i lustrzanek. To o 24 proc. więcej niż w poprzednim roku. Liderem sprzedaży w 2007 roku pozostał Canon, na drugim miejscu uplasowało się Sony, a na trzecim Kodak. Kolejne miejsca zajęły: Samsung, Nikon i Olympus.