W lipcu sprzedano więcej materiałów budowlanych o 25 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Natomiast spadły ceny siedmiu grup towarów budowlanych, a wzrosły dwóch - wynika z danych firmy Polskie Składy Budowlane.

Lipiec był więc kolejnym miesiącem, w którym taniała ceramika budowlana. Tym razem ceny pustaków ceramicznych, porotermu i zwykłych cegieł spadły o 8,1 proc. Gazobeton jest tańszy o 3,3 proc. Mniej zapłacimy teraz w składach budowlanych za izolację termiczną, bo ceny spadły o ponad 5 proc. Niewielka przecena dotyczy też silikatów, foli dachowych, rynien i drewna.

Wprawdzie te przeceny nie wyglądają zbyt imponująco, ale trzeba pamiętać, że od początku roku wyroby ścienne ceramiczne zdrożały o 14,3 proc., a izolacja termiczna o 10,3 proc. Teraz kolejne rekordy cenowe biją wyroby stalowe, które tylko w lipcu zdrożały o 12 proc., a od początku roku prawie o połowę. Producenci twierdzą, że wzrost cen spowodowały podwyżki opłat za energię i surowce. Od początku roku ceny prętów ożebrowanych, które są głównie używane na budowie domków jednorodzinnych wzrosły o 78 proc.

Drożej musimy też zapłacić za cement i wapno - o prawie 10 proc. więcej niż na początku roku. W tym wypadku głównie za sprawą limitów CO2, które polskie cementownie muszą dokupić na wolnym rynku, by zapewnić produkcję cementu i wapna na odpowiednim poziomie.

Marketingowe straszenie

Wiosną niemal wszyscy hurtownicy straszyli brakami na rynku i kolejnymi podwyżkami. Na szczęście były to niezbyt uczciwe praktyki marketingowe, które miały zachęcić do kupna materiałów budowlanych na zapas.

- To niezbyt uczciwe praktyki stosowane niestety w wielu składach budowlanych - uważa Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa. Wbrew tym zapowiedziom w składach nie brakuje żadnych materiałów budowlanych, a średnie ceny są niższe niż na początku roku.

Według danych Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa produkcja materiałów budowlanych w II kwartale bieżącego roku zmniejszyła się o 1,8 proc., ponieważ producenci i sprzedawcy odczuwali wyraźny spadek popytu. Zmianę sytuacji przyniósł dopiero lipiec.

- W porównaniu z ubiegłym rokiem notujemy wzrost sprzedaży aż o 25 proc. Lato nigdy nie sprzyjało wzrostowi sprzedaży materiałów budowlanych, więc sierpień da odpowiedź na pytanie, czy lipcowy wynik sprzedaży nie był tylko jednorazowym wyskokiem - twierdzi Marzena Mysior-Syczuk z Polskich Składów Budowlanych.

Nowe inwestycje

W ubiegłym roku wydano ok. 230 tys. pozwoleń budowlanych, a w I półroczu tego roku 115 tysięcy. Eksperci podkreślają, że zdobycie pozwolenia nie oznacza, że inwestor rozpocznie natychmiast budowę. Ze względu na trudności ze sprzedażą mieszkań wielu deweloperów kontynuuje wprawdzie rozpoczęte inwestycje, ale na razie wstrzymuje się z rozpoczynaniem nowych. Podobne decyzje mogą podejmować osoby fizyczne. W dodatku banki zaostrzyły kryteria przydziału kredytów, zmniejszyła się zdolność kredytowa wielu osób i wzrosło oprocentowanie kredytów. Dlatego nie wszyscy posiadacze aktualnych pozwoleń na budowę rozpoczną inwestycje w tym roku. Teraz prace budowlane trwają przy budowie ok. 100 tys. mieszkań.

Różnice w regionach

Szacuje się, że wydatki na materiały budowlane stanowią ok. 40 proc. wszystkich kosztów budowy domu. Różnice cen materiałów budowlanych w poszczególnych regionach kraju są duże i wynoszą nawet 20-30 proc. Nie zawsze się wprawdzie opłaca kupować tańsze materiały w odległym regionie z uwagi na wysokie koszty transportu, ale czasem warto pojechać do składu budowlanego leżącego dalej od dużego miasta, by kupić coś taniej nawet o 20 proc. Można w ten sposób zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych.

- Wróciła możliwość starania się o rabaty przy zakupie większej partii towaru - mówi Marzena Mysior-Syczuk z Polskich Składów Budowlanych.

Niemal wszędzie można kupować zamawiając przez telefon i dopiero później regulować rachunki za dostarczone materiały budowlane. Zdaniem niektórych ekspertów spadek cen niektórych materiałów budowlanych nie jest efektem działań producentów, bo drożeje energia elektryczna i płace, więc ogólne koszty produkcji rosną.

- Na obniżki zdecydowali się pośrednicy, którzy w ten sposób zmniejszają wyśrubowane marże - uważa Zbigniew Bachman, dyrektor Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.