Odwiedził on w piątek projekty energetyczne w regionie Łużyc we wschodniej Brandenburgii w Niemczech, w tym pierwszą na świecie elektrownię węglową, gdzie wdrożono technologię wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla (CCS) - Schwarze Pumpe, w Sprembergu niedaleko miasta Cottbus.

Wcześniej, w Berlinie wicepremier spotkał się z niemieckim ministrem gospodarki Karlem-Theodorem zu Guttenbergiem. Opowiedzieli się oni za wzmocnieniem polsko-niemieckiej współpracy energetycznej i podpisali list intencyjny dotyczący regionalnej kooperacji w zakresie energii elektrycznej.

Jak powiedział PAP Pawlak, współpraca ta miałaby obejmować także Austrię, Czechy, Słowację, Słowenię oraz Węgry i polegać na koordynacji działań regulatorów, jak również operatorów systemów przesyłowych energii elektrycznej. Celem jest poprawa funkcjonowania rynku energii w regionie.

Projekt CCS w Schwarze Pumpe uruchomiony został przez koncern Vattenfall we wrześniu zeszłego roku

Według Pawlaka, w polskiej strategii energetycznej ważną rolę odgrywają czyste technologie węglowe. Jak przypomniał, 60 proc. energii pierwotnej w Polsce jest wytwarzana z węgla, a w przypadku energii elektrycznej udział ten wynosi nawet 90 proc.

Wdrażany w Schwarze Pumpe projekt CCS Pawlak uważa za "rozwiązanie przyszłościowe", jednakże będące jeszcze w fazie eksperymentalnej. "O półprzemysłowym wykorzystaniu tej technologii będzie można mówić w 2015 r., a na skalę przemysłową - dopiero w 2020 r. "Warto jednak wykorzystywać te instalacje, by poszukiwać jak najlepszych rozwiązań dla energetyki" - dodał.

Pawlak przypomniał, że Polska przymierza się do budowy dwóch podobnych eksperymentalnych instalacji CCS - elektrowni węglowej w Bełchatowie oraz w przypuszczalnie w Kedzięrzynie Koźlu. Inwestycja w Bełchatowie ma otrzymać wsparcie Unii Europejskiej w wys. 180 mln euro.

Projekt CCS w Schwarze Pumpe uruchomiony został przez koncern Vattenfall we wrześniu zeszłego roku. Jest oparty na technologii tlenowo-paliwowej. Elektrownia uzyskuje moc 30MW. Dwutlenek węgla, powstający ze spalania węgla brunatnego, jest wychwytywany, sprężany, skraplany i transportowany - na razie cysternami - do miejsc składowania pod ziemią.

"Nikomu nie polecałbym, by zdawał się na źródła energii, które uważam za niepewne i nieodpowiedzialne"

Pawlak, pytany jak konkretne są plany budowy elektrowni jądrowej w Polsce, przyznał, że są one na etapie "studium filozoficzno- politycznego". Energetyka jądrowa miałaby odgrywać ewentualnie uzupełniającą rolę w bilansie energetycznym Polski. "To jest perspektywa roku 2020 (...) Najpierw należy stworzyć prawo atomowe, a więc bazę regulacyjną" - dodał.

Polskie plany związane z energetyką atomową i możliwość lokalizacji reaktora przy zachodniej granicy wywołały niepokój części mieszkańców Brandenburgii. Minister tego niemieckiego landu, graniczącego z Polską, Matthias Platzek starał się w piątek zniechęcić polskiego wicepremiera do tych projektów.

"Nikomu nie polecałbym, by zdawał się na źródła energii, które uważam za niepewne i nieodpowiedzialne" - ocenił podczas polsko- niemieckich warsztatów na temat energetyki w Cottbus.

Pawlak odwiedził także w piątek fabrykę skrzydeł wiatraków w Vestas oraz biogazownię w Lauchhammer.