PRZYCZYNY SPADKU PŁYNNOŚCI HURTOWNI

Czynniki, które wpływają na pogorszenie się płynności finansowej hurtu spożywczego:

● operowanie na niskich marżach, co czyni ją wrażliwą na wstrzymanie, a nawet na zaostrzenie polityki kredytowej przez banki czy firmy factoringowe,

● postępująca koncentracja dystrybucji, co powoduje, że z rynku wypadają firmy o zasięgu lokalnym,

● tworzenie przez sieci sklepów własnych grup zakupowych,

● przejmowanie przez sieci detaliczne dużych grup dystrybucyjnych.

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Na rynku działa około 110 tys. sklepów. Największą grupę stanowią małe sklepy, których udział w rynku stanowi około 50 proc. Z roku na rok ich liczba jednak spada, średnio o 3 tys. w skali roku. Głównie odpowiada za to zmiana struktury polskiego handlu tradycyjnego - tworzenie sieci. Jak przewiduje Instytut Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji, docelowo na polskim rynku udział niezależnych sklepów sięgać będzie 10 proc. Do polskich firm należeć będzie 30-40 proc. handlu, a w rękach międzynarodowych sieci znajdzie się 50-60 proc. tego rynku.

OPINIA

PAWEŁ PSZCZÓŁKOWSKI

analityk ryzyka w branży spożywczej w Euler Hermes

Do tej pory nie tylko nie spada spożycie, ale nie pogarsza się także dyscyplina płatnicza odbiorców rynku hurtowego. Dlatego obecnie sytuacja hurtowni jest stabilna, ale z zaznaczeniem, że może się ona zmieniać dosyć dynamicznie. Dochodzą do nas sygnały o pogorszeniu sytuacji handlu detalicznego i większej w nim liczbie upadłości.

Dotychczasowe upadłości są raczej efektem zawsze obecnych w biznesie splotów błędów w zarządzaniu i niesprzyjających okoliczności oraz obecnej od dłuższego już czasu tendencji w hurcie spożywczym. Mowa o pogarszaniu się pozycji małych, niezależnych hurtowni. Przebiega ona niezależnie od kryzysu i jest efektem z jednej strony przejmowania coraz większej części rynku przez dużych dystrybutorów, takich jak Emperia czy MCC, a z drugiej strony łączenia się sklepów w sieci i budowania przez nie wspólnej platformy zaopatrzeniowej. Dlatego wśród upadających hurtowni spożywczych spodziewać się można raczej tych z segmentu mniejszych, lokalnych.