Specjalistka rynku nieruchomości odniosła się do piątkowych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jak podano, w ciągu trzech miesięcy 2009 r. oddano do użytku 41,819 tys. mieszkań - o 18,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie ub.r.

Szarek poinformowała, że tak duża liczba mieszkań to efekt ożywienia na rynku nieruchomości sprzed półtora roku. Wyjaśniła, że cykl budowlany trwa średnio 18 miesięcy, tak więc inwestycje teraz oddawane to te, których budowa rozpoczęła się na fali "boomu", czyli w 2007 r.

Spowolnienie budownictwa rozpoczęło się od połowy 2008 r.

Spowolnienie budownictwa rozpoczęło się od połowy 2008 r. i dlatego można spodziewać się, że do końca roku zostanie oddanych prawie tyle samo mieszkań co w roku ubiegłym (165,189 tys.) - zaznaczyła.

Szarek poinformowała, że coraz mniej nowych mieszkań będzie pojawiać się od przyszłego roku, ponieważ na obecny rok deweloperzy zapowiedzieli wstrzymanie prawie 80 proc. swoich inwestycji. "Wpłynie to na pewno na obniżenie podaży mieszkań w najbliższych latach, czego konsekwencją będzie powrót do sytuacji sprzed "boomu", kiedy lokali było zdecydowanie za mało" - zaznaczyła.

"Wtedy ceny mieszkań znów pójdą w górę, chociaż nie sądzę, żeby było to aż tak szalone tempo jak kilka lat temu" - dodała.

"Największa aktywność deweloperska przypadła na drugą połowę 2007 r."

GUS poinformował ponadto, że liczba mieszkań oddanych do użytku wzrosła w marcu 2009 r. o 21,9 proc. wobec analogicznego okresu 2008 r. i wyniosła 11,939 tys.

Równocześnie liczba oddanych mieszkań w marcu wobec lutego wzrosła o 15,5 proc.

W opinii Szarek, zarówno te liczby, jak i dane z całego kwartału pokazują, że największa aktywność deweloperska przypadła na drugą połowę 2007 r. "Oznacza to, że najwięcej inwestycji powstawało w momencie, kiedy ceny były na najwyższym poziomie. Osoby, które wtedy kupiły mieszkania w celach inwestycyjnych, raczej nie będą teraz ich sprzedawać, ponieważ obecne ceny są już niższe niż przed rokiem, tak więc mają zbyt wiele do stracenia" - oceniła.

Jak zaznaczyła, można spodziewać się, że większość z nich zdecyduje się na wykończenie i wynajęcie swoich lokali. Dzięki temu w najbliższych miesiącach powinno pojawić się bardzo dużo mieszkań pod wynajem, "wskutek czego możemy spodziewać się lekkiej korekty na tym rynku".

"Jednak nawet jeśli ceny najmu nieznacznie się obniżą to i tak jest to nadal opłacalna forma inwestowania w nieruchomości, a dla tych, którzy kupili mieszkania na cenowym szczycie, jedyna ucieczka przed straceniem zainwestowanych pieniędzy" - podkreśliła.