Do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości trafiło blisko 500 wniosków od polskich firm o przyznanie unijnego wsparcia na wysokoinnowacyjne inwestycje. To największy konkurs o wsparcie z UE dla przedsiębiorców. Do podziału między firmy jest ok. 1,4 mld zł z funduszy unijnych.

- Poziom zainteresowania dotacjami jest kwotowo zbliżony do tego, który był w przypadku funduszy unijnych na lata 2004-2006. Co prawda zgłosiło się mniej przedsiębiorców, ale za to ich inwestycje są znacznie większe niż wcześniej - mówi Paweł Tynel z Ernst & Young.

Wiadomo, że tych pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich. Według agencji przedsiębiorcy wystąpili o ponad cztery razy więcej pieniędzy niż dostępna pula. Większa w konkursie o dotacje będzie wśród dużych firm. O unijne pieniądze stara się 157 takich przedsiębiorców, którzy chcą łącznie ponad 2,2 mld zł. Tymczasem do podziału wśród nich będzie ok. 400 mln zł. Nieco lepiej sytuacja wygląda w sektorze małych i średnich firm. W wyścigu o 1 mld zł bierze udział 336 podmiotów, które wnioskują o 4 mln zł.

Tradycyjnie najwięcej projektów zostało zgłoszonych na Śląsku (46) i Mazowszu (45). Najmniej inwestycji pochodzi z województw zachodniopomorskiego (11) i świętokrzyskiego (10).

Tak duże zainteresowanie konkursem to efekt zapotrzebowania na unijne dotacje wśród firm. Przedsiębiorcy robili wszystko, by wziąć udział w konkursie - mówi Paweł Tynel.

Zdaniem Marzenny Chmielewskiej z PKPP Lewiatan wyniki naboru pokazują, że unijne pieniądze trafią do przedsiębiorców, którzy przygotowali bardzo dobre inwestycje.

Ocenę formalną wniosków PARP planuje zakończyć w pierwszej połowie sierpnia. Ostatecznego rozstrzygnięcia konkursu należy spodziewać się w IV kwartale roku.

Więcej: www.parp.gov.pl