Wzrost gospodarczy powoduje, że Polacy mają więcej pieniędzy do wydania, poprawia się oferta i jakość usług, rosną też ceny, co pozytywnie wpływa na operatorów hotelowych - mówi Grzegorz Lityński, analityk KBC Securities.

Przyznaje, że z tym obrazem nie pokrywają się notowania spółek turystycznych na GPW.

Mocno spadł kurs m.in. Orbisu, ale wynika to z globalnego złego nastawienia do sektora rozrywki i odpoczynku, który stracił najwięcej na rynku w USA w czasie ostatniego załamania na giełdach. Przy spowolnieniu najbardziej cierpią przychody właśnie tych firm, a zniechęceni inwestorzy zagraniczni sprzedawali także akcje Orbisu. Zdaniem analityka nie należy łączyć tego z perspektywą gorszych wyników. W Orbisie, który kieruje największą siecią hoteli w Polsce, dużą część przychodów generują klienci biznesowi, których wydatki nie są tak wrażliwe na trendy w wydatkach konsumpcyjnych.

- O większej zależności od wydatków Polaków na turystykę można mówić w przypadku takich spółek jak Rainbow Tours, ale jeśli chodzi o turystykę wyjazdową i przyjazdową też nie spodziewam się negatywnych tendencji - dodaje Grzegorz Lityński.

Krzysztof Łopaciński, szef Instytutu Turystyki, szacuje, że z powodu mało rozwiniętej bazy hotelowej, która powinna być przynajmniej dwu-, trzykrotnie większa, największy potencjał rozwoju w Polsce mają spółki hotelarskie oraz portale internetowe pośredniczące w sprzedaży wycieczek i wczasów.

- Liczba ich klientów rośnie w granicach 20-30 proc. rocznie. To wiąże się z generalnym rozwojem sprzedaży internetowej - mówi.

W przypadku biur podróży szanse na wzrost mają tylko firmy skupiające się na wyjazdach zagranicznych. Nie tylko w Polsce spada za to znaczenie rynku krajowego, bo potencjalni klienci coraz częściej sami organizują wyjazdy.

W turystyce krajowej specjalizuje się Interferie, właściciel kilkunastu obiektów w Polsce, od hoteli do ośrodków kolonijnych. Akcje spółki, które dwa lata temu na debiucie w pierwszym dniu notowań kosztowały 6,5 zł, teraz wyceniane są poniżej 5 zł. Na jej kurs, poza zniżkami na GPW, negatywnie wpływały kilkakrotnie obniżki prognoz i słabe wyniki. Rynek z rozczarowaniem przyjął m.in. straty w II kwartale 2008 r., po których analitycy BM BPH oczekiwali, zauważalnie słabszego zachowania kursu akcji spółki w porównaniu do indeksu WIG. Sama spółka tłumaczy słabe wyniki kosztami inwestycji, których efekt ma być widoczny w przyszłości.

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Instytut Turystyki szacuje, że w I kw. 2008 r. liczba wyjazdów Polaków za granicę wzrosła o około 2 proc. w stosunku do I kw. 2007 r. - do 10,7 mln osób. Przyjazdy cudzoziemców spadły o 9,7 proc. - do 13,2 mln. Przeciętne wydatki Polaków związane z wakacyjnym wypoczynkiem w 2007 roku w kraju wyniosły 70 zł dziennie, a za granicą 112 zł dziennie. Na 2008 rok Instytut prognozuje, że w kraju wydatki wzrosną do 80 zł dziennie, a za granicą w związku z umocnieniem złotówki w stosunku do innych walut utrzymają się na poziomie 112 zł.