Inwestowanie pasywne zakłada budowę portfela w oparciu o takie czynniki, jak profil ryzyka klienta czy horyzont inwestycyjny i jest oderwane od aktualnej sytuacji na rynku - mówi Katarzyna Siwek z Expandera.

- Oczywiście, taki portfel nie pozostaje bez zmian przez cały czas inwestowania i zmienia się pod wpływem różnych sytuacji życiowych inwestora (np. narodzin dziecka czy zmiany charakteru pracy zawodowej) - dodaje.

Podejście aktywne opiera się z kolei na ciągłym dostosowywaniu portfela do zmieniających się warunków rynkowych. Wymaga to wiedzy i czasu albo profesjonalnego doradztwa.

- Jeżeli przyjmiemy, że mamy do czynienia z osobą w średnim wieku o przeciętnej skłonności do ryzyka, portfel oparty na profilu ryzyka można zbudować tak: 30 proc. polskie akcje (WIG) plus region, 20 proc. akcje globalne (w tym przypadku należy pamiętać o ryzyku kursowym w dolarze i euro), 15 proc. nieruchomości, 15 proc. polskie obligacje, 10 proc. surowce, 10 proc. rynek pieniężny - proponuje Katarzyna Siwek.

Z kolei w drugim przypadku - zdaniem analityka Expandera - w skład portfela mogą wchodzić: 5 proc. polskie akcje (zalecana jest ich stopniowa akumulacja w miarę wystąpienia przesłanek uzasadniających bardziej agresywne inwestycje), 5 proc. polskie obligacje i ich stopniowa akumulacja w miarę zbliżania się rentowności do 7 proc., 15 proc. surowce (pozycja spekulacyjna oparta na założeniu wystąpienia jeszcze jednej fali wzrostowej), 10 proc. nieruchomości i 65 proc. rynek pieniężny.

Im większymi kwotami dysponujemy, tym większe są możliwości dywersyfikacji inwestycji - tym bardziej, że na polskim rynku pojawia się coraz więcej produktów, które umożliwiają lokowanie środków w aktywa nieskorelowane z wydarzeniami na rynkach akcji lub zarabianie na giełdowych spadkach.

- Mając do dyspozycji 100 tys. zł, proponuję inwestycję w produkty strukturyzowane - mówi Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

- To produkty bardzo zróżnicowane i nie opierają się wyłącznie na akcjach. Za ich pośrednictwem możemy np. zainwestować na rynku surowców czy towarów rolnych, co dodatkowo wzbogaci nasz portfel - wyjaśnia.

MOŻLIWOŚCI ZAINWESTOWANIA 10, 50 I 100 TYS. ZŁ WEDŁUG EKSPERTÓW GP

Katarzyna Siwek

analityk Expandera

10 tys. zł

Można rozważyć inwestycje w kilka klas aktywów: akcje - w postaci funduszy inwestujących w kraju i zagranicą; nieruchomości - fundusze zamknięte nieruchomości, choć należy pamiętać o problemie ograniczonej dostępności certyfikatów emitowanych przez fundusze (zakup możliwy jest w czasie subskrypcji lub na giełdzie); obligacje - fundusze i obligacje detaliczne (w stosunku 1:3).

Na rynku pieniężnym można ulokować pieniądze poprzez fundusze inwestycyjne lub lokaty (tu konieczne będzie rolowanie, czyli odnowienie lokaty).

50 tys. zł

Podstawa inwestycyjna podobna jak w przypadku inwestycji 10 tys. zł: akcje - w postaci funduszy krajowych i zagranicznych; nieruchomości - fundusze zamknięte nieruchomości; obligacje - fundusze i obligacje detaliczne (w stosunku 1:3), również pamiętając o konieczności ich rolowania; surowce - fundusze inwestycyjne; rynek pieniężny - fundusze lub lokaty (w ich przypadku w grę wchodzi późniejsze rolowanie).

Można obniżyć udział funduszy akcji lub funduszy surowcowych oraz rynku pieniężnego na rzecz produktów strukturyzowanych.

100 tys. zł

Dysponując takim portfelem, poza dywersyfikacją inwestycji w akcje w postaci funduszy inwestujących w kraju i za granicą, certyfikaty zamkniętych funduszy nieruchomości, a na rynku pieniężnym w fundusze lub lokaty, również można obniżyć udział funduszy akcji lub funduszy surowcowych oraz rynku pieniężnego na rzecz produktów strukturyzowanych. Nowa opcja pojawia się w przypadku surowców. Poza funduszami inwestującymi na tym rynku można rozważyć inwestycje w kontrakty terminowe na wybrane surowce.

BERNARD WASZCZYK

analityk Open Finance

10 tys. zł

Osoby o mniejszej skłonności do ryzyka powinny brać pod uwagę bezpieczne formy inwestowania. Za 30-50 proc. kapitału proponuję kupić jednostki uczestnictwa przynajmniej dwóch różnych funduszy inwestycyjnych obligacji (licząc na rychłe zakończenie cyklu podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej). Pozostałe pieniądze ulokowałbym w banku, na jednej z atrakcyjnych ofert depozytowych (nawet 8 proc. w skali roku na lokacie dwuletniej).

W przypadku osób pragnących zarobić nieco więcej, a jednocześnie akceptujących podwyższony stopień ryzyka, trzon portfela skonstruowałbym tak samo, ale dodatkowo 10-30 proc. pieniędzy zainwestowałbym w dwa różne fundusze akcji.

50 tys. zł

Taki portfel można bardziej zróżnicować (zdywersyfikować). Dla osób z alergią na ryzyko proponuję lokaty bankowe, ewentualnie polisolokaty i fundusze obligacji (w proporcjach mniej więcej pół na pół), a przy większej odporności na ryzyko i chęci na zyski - fundusze akcji (do 30 proc. portfela - kupowałbym je systematycznie, np. co miesiąc do końca roku). W ramach agresywnej części portfela można także rozważyć ulokowanie 10 proc. w funduszach akcji zagranicznych.

100 tys. zł

Przynajmniej 50 proc. portfela zainwestowałbym bezpiecznie - na depozytach, polisolokatach czy w funduszach obligacji. 30 proc. środków wpłaciłbym na kilka funduszy pieniężnych - z różnych towarzystw funduszy inwestycyjnych, najlepiej dysponujących szeroką ofertą produktową, z których można będzie dokonywać konwersji na rachunki funduszy agresywnych (konwersje rozłożyłbym na raty i realizował je systematycznie do końca bieżącego roku). 20 proc. przeznaczyłbym na inwestycję w lokaty strukturyzowane. Dają one szansę na teoretycznie nieograniczony zysk, przy jednoczesnym 100-proc. gwarancji zwrotu kapitału.

MICHAŁ POŁA

analityk New World Alternative Investments

10 tys. zł

Warto rozważyć inwestycję w defensywne fundusze ochrony kapitału. Na najbliższe 2-3 lata jako bezpieczną opcję można wybrać też tradycyjną lokatę. Banki potrzebują środków i oferują obecnie atrakcyjne oprocentowanie depozytów. Po zakończeniu np. rocznej lokaty można ponownie rozważyć możliwości inwestycyjne i - jeśli rynek na to pozwoli - wybrać bardziej agresywną formę alokacji.

50 tys. zł

Przy konsekwentnej strategii inwestycyjnej można podjąć wyższe ryzyko. Ze względu na atrakcyjną wycenę spółek warto zacząć myśleć o nieco większej ekspozycji na akcje, którą uzyskuje się również przez fundusze zrównoważone. W ten typ funduszy należy zaangażować na razie 20-30 proc. kapitału. Kolejne 20-30 proc. warto trzymać na bezpiecznych lokatach bankowych. Uzupełnieniem portfela może być produkt strukturyzowany. Wyższy poziom ryzyka można osiągnąć np. dzięki strukturze z gwarancją 80 proc., a nie 100 proc. kapitału, co przekłada się na potencjalnie większe zyski.

100 tys. zł

Sugeruję skład portfela podobny jak dla kwoty 50 tys. zł: lokaty bankowe, fundusze zrównoważone, struktury. Optymalnym rozwiązaniem jest inwestycja w struktury o poziomie gwarancji zarówno 100 proc., jak i 80 proc., z ekspozycją na różne rynki. Pamiętajmy, że produkty strukturyzowane dają możliwość zarabiania nie tylko na wzrostach, ale również na spadkach cen aktywów. Warto rozpatrzyć też nietypowe propozycje struktur, związane np. z rynkami surowców czy strategiami hedge.