Uchwalanie dobrego prawa gospodarczego w Polsce nie przebiega w tempie, jakiego życzyliby sobie polscy przedsiębiorcy - uważają przedstawiciele Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).

Zastępca sekretarza generalnego Izby Mieczysław Bąk przyznał na czwartkowej konferencji prasowej, że Sejm, choć zbyt wolno, uchwala coraz więcej ustaw (w drugim kwartale br. 52, w I kw. 34), jednak - jak zaznaczył - żadna z nich nie miała strategicznego znaczenia dla gospodarki.

"W porównaniu do ostatniego kwartału 2007 r. i pierwszego kw. 2008 r. widać większe zaangażowanie Sejmu, jest więcej ustaw, pojawiają się ustawy ważne dla gospodarki. Brakuje natomiast ustaw strategicznych, np. zdrowotnych czy podatkowych" - podkreślił ekspert.

Bąk ocenił, że w drugim kwartale br. Sejm uchwalił siedem ustaw, które mogą mieć realny wpływ na gospodarkę. Jest to m.in. nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zwalniająca z tego podatku odszkodowania wynikające z ugód sądowych, a także nowela ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (nowe przepisy zwiększają m.in. limit wielkości obszaru tych stref z 12 do 20 tys. hektarów.)

Z oceny KIG wynika, że partie polityczne w coraz większym stopniu wykorzystują swój potencjał do popierania gospodarki

Przedstawiciele KIG uważają, że Sejm po wakacjach powinien przede wszystkim zająć się zmianą ustawy o partnerstwie publiczno- prywatnym oraz nowelizacją Prawa budowlanego.

Na czwartkowej konferencji przedstawione zostały wyniki opracowywanego co trzy miesiące przez KIG "Barometru przyjazności legislacyjnej Sejmu dla gospodarki i przedsiębiorczości". Z oceny KIG wynika, że partie polityczne w coraz większym stopniu wykorzystują swój potencjał do popierania gospodarki. W drugim kwartale br. w największym stopniu wykorzystywały go PO i PSL (odpowiednio 92,91 proc. i 86,53 proc.). Korzystnie dla gospodarki - według KIG - głosował także PiS, który w 58,03 proc. wykorzystał swój progospodarczy potencjał. Obniżyły się natomiast wyniki Lewicy (31,59 proc.).