"Korelacja pomiędzy rynkiem ropy naftowej, a notowaniami euro do dolara jest w ostatnim czasie dość duża (sięga 0,95). To sprawia, że analiza wykresu cen ‘czarnego złota' bywa pomocna w postawieniu wniosków, co do kierunku trendu na EUR/USD" - ocenił główny analityk First International Traders Marek Rogalski.
Według niego w najbliższych dniach na parze euro/dolar może dominować trend wzrostowy.
"Pierwsze poziomy docelowe można wyznaczyć w okolicach 1,5835. Słabość dolara powinna zaznaczyć się także względem pozostałych walut. Ten tydzień może przynieść wiele niejednoznacznych publikacji danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, które sprawią, że do 5 sierpnia inwestorzy nie będą pewni, czy FED przedstawi bardziej ‘jastrzębi' komunikat, mogący sugerować wrześniową podwyżkę stóp procentowych" - poinformował Rogalski.
"Mało kto oczekuje, że stopy procentowe wzrosną z obecnych 6,00%, a większość spodziewa się tego ruchu dopiero we wrześniu"
W tym tygodniu kluczowym wydarzeniem dla polskiego rynku będzie dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
"Mało kto oczekuje, że stopy procentowe wzrosną z obecnych 6,00%, a większość spodziewa się tego ruchu dopiero we wrześniu. W ocenie tego, czy tak się stanie pomocna będzie m.in. szczegółowa analiza komunikatu, który poznamy na środowej konferencji prasowej o godz. 15:00. A nie można wykluczyć, że będzie on bardziej ‘gołębi' za sprawą silnego złotego, co tym samym powinno stać się katalizatorem do wyraźniejszej, kilkugroszowej korekty. Jednak, aby tak się stało potrzebne będzie jednoczesne wyraźne umocnienie się dolara do euro na rynkach światowych, na co się w tym tygodniu nie zanosi" - ocenił Rogalski. Według niego, biorąc pod uwagę sytuację, nie można wykluczyć, że na wyraźniejsze osłabienie naszej waluty trzeba będzie zaczekać do połowy, lub nawet końca sierpnia.