Powstanie metropolii jest konieczne, ale nie może polegać na stworzeniu obszarów uprzywilejowanych, rozwijających się kosztem innych - powiedział w czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Według niego, prowadziłoby to do znanego z krajów Trzeciego Świata podziału na bogate miasta i biedną resztę.

Podczas spotkania z samorządowcami w Tarnowskich Górach były premier podkreślił, że PiS jest zdecydowanym zwolennikiem samorządu terytorialnego, który w państwie demokratycznym jest "oczywistością".

Ocenił, że reforma samorządowa z 1998 r. była dobra i nie ma powodu, by ją kwestionować. Można jedynie - zaznaczył - dyskutować nad kształtem, liczbą szczebli samorządu, ich uprawnieniach i finansowaniu.

Do mankamentów, które trzeba zlikwidować J.Kaczyński zaliczył brak skoordynowania zadań i finansowania samorządów. "Tu mamy daleko posuniętą asymetrię albo po prostu bałagan" - ocenił.

Według szefa PiS metropolie powinny być co najmniej trzy - na Śląsku, Warszawie i w Trójmieście

Stworzenie metropolii - mówił b. premier - jest konieczne, by doprowadzić do współpracy samorządów, co dziś często się nie układa. Musi powstać - jak to określił - "twardy mechanizm koordynacyjny".

"Chcę jasno powiedzieć: takie metropolie to jest pomysł PiS. My to popieramy, myśmy to przygotowywali za naszych rządów w ministerstwie spraw wewnętrznych" - oświadczył.

Według szefa PiS metropolie powinny być co najmniej trzy - na Śląsku, Warszawie i w Trójmieście.

J.Kaczyński mówił, że jeśli nie dojdzie do niekorzystnych zmian, w najbliższych 12 latach Polska będzie miała do zainwestowania ze środków europejskich i własnych około 800 mld zł.

"Teraz jest pytanie, gdzie te inwestycje mają być. Otóż koncepcja PO to była koncepcja skoncentrowania tych inwestycji na około 12 mln Polaków żyjących w metropoliach - stworzenie dwóch Polsk - tej zdecydowanie lepiej rozwiniętej i tej pozostałej, która siłą rzeczy znajdzie się w gorszej sytuacji" - podkreślił szef PiS i wyraził przekonanie, do takiego podziału nie dojdzie.

Nowa koncepcja rządu na projekt dotyczący obszarów metropolitalnych przewiduje, że nie będzie listy metropolii

Pod koniec maja premier Donald Tusk, przedstawiając projekty składające się na reformę administracyjną kraju, zapowiadał, że powstanie 12 obszarów metropolitalnych.

W projekcie ustawy, jako potencjalne metropolie, były wymienione aglomeracje: stołeczna, śląska, łódzka, krakowska, poznańska, wrocławska oraz Trójmiasto, Bydgoszcz z Toruniem, Szczecin, Białystok, Lublin i Rzeszów.

Nowa koncepcja rządu na projekt dotyczący obszarów metropolitalnych przewiduje, że nie będzie listy metropolii, a jedynie warunki, jakie musi spełniać dana aglomeracja, by nią zostać; tak wydzielone obszary nie dostaną żadnych dodatkowych pieniędzy.

Głównymi zadaniami obszarów metropolitalnych mają być: opracowanie strategii rozwoju, kwestie dotyczące planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz ochrony środowiska, transportu, bezpieczeństwa publicznego i infrastruktury.