Głównym źródłem ryzyka dla inflacji są ceny ropy naftowej i nośników energii, choć mocny złoty sprzyja niższej presji inflacyjnej - ocenia wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska. MF podtrzymuje prognozę ścieżki inflacyjnej w kolejnych miesiącach.

"Uważamy, że szczyt inflacji nastąpi w sierpniu, a następnie inflacja powinna zacząć spadać. Choć mocny złoty sprzyja niższej presji inflacyjnej, to głównym źródłem ryzyka są ceny ropy naftowej i nośników energii" - poinformowała wiceminister.

Komentując dane o inflacji opublikowane przez GUS dzisiaj Zajdel-Kurowska stwierdziła, że nieco wyższy wskaźnik CPI niż to prognozowało MF to skutek nieco mniejszej deflacji cen żywności.

"Wzrost inflacji w czerwcu jest nieznacznie większy niż przewidywaliśmy i jest efektem niższej deflacji cen żywności. Obecnie analizujemy trendy poszczególnych kategorii cen i ewentualną decyzję o weryfikacji prognoz inflacyjnych podejmiemy na początku września" - ocenia wiceminister.

GUS podał dziś, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły o 4,6 proc. w stosunku do czerwca 2007 roku, a w porównaniu z majem wzrosły o 0,2 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że w ujęciu dwunastomiesięcznym ceny towarów i usług wzrosły w czerwcu o 4,5 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły średnio o 0,1 proc.