"Mimo rosnącej inflacji, mamy bardzo wysoki wzrost płacy realnej, a to oczywiście tworzy presję popytową w gospodarce i tworzy groźbę dalszego wzrostu cen. To jest najbardziej niepokojący mnie wskaźnik" – powiedział Filar w TVN CNBC Biznes.
Jego zdaniem, trudno jednak ocenić, czy dynamiczny wzrost płac jest efektem ciągle aktywnych napięć na rynku pracy, czy też jest to już tzw. efekt drugiej rundy.
"Ponieważ wskaźnik wynagrodzeń rośnie kolejny miesiąc, może rodzić się obawa, że tutaj efekty drugiej rundy zaczynają powoli działa. Po prostu część pracobiorców mówi, że inflacja rośnie, to i my chcemy mieć większe wynagrodzenia" - analizuje Filar.
"Scenariusze dla rynku pracy wyglądają inaczej niż oczekiwała Rada"
Członek RPP zauważa, że scenariusze dla rynku pracy wyglądają inaczej niż oczekiwała Rada oraz niezależni analitycy - nikt nie spodziewał się bowiem, iż wysoka dynamika płac może utrzymywać się przez tak długi czas. Na zniwelowanie tego negatywnego z punktu widzenia polityki monetarnej zjawiska Rada ma jedno lekarstwo - podwyżki stóp procentowych.
"Rada może tylko pokazywać, że jeżeli nie nastąpi zmiana polityki w zakresie wynagrodzeń, to naszą jedyna odpowiedzią jest dalsze podnoszenie stóp, a więc sprawianie, że koszt kredytu będzie stawał się wyższy. To, oczywiście, w jakiejś perspektywie musi wpływać na wyniki finansowe przedsiębiorstw więc i pracodawcy i pracobiorcy muszą się zastanowić czy taka politykę wzrostu płac mogą kontynuować" - ostrzega Filar.
"Kolejnym zagrożeniem dla inflacji są bardzo szybko rosnące ceny usług"
W jego ocenie, kolejnym zagrożeniem dla inflacji są bardzo szybko rosnące ceny usług, czyli tych, które dotąd "pomagały" inflacji. Znajdą one swoje odbicie głównie w odczycie inflacji bazowej, która może w czerwcu może przekroczyć poziom 2,2%, wobec 2,1% notowanych w poprzednich dwóch miesiącach.
"Nie mam żadnych wątpliwości, że pozostajemy w fazie zacieśniania polityki pieniężnej i pozostaje tylko wybór właściwych momentów na dokonywanie podwyżek stóp. Mówię w liczbie mnogiej, bowiem na podstawie tego, co kreślą modele NBP i co widać w bieżących danych, nie wydaje mi się, by 25 pb to był klucz, który prowadzi do powrotu inflacji do celu. I w tej sytuacji pojawia się konieczność reagowania już na najbliższym posiedzeniu" – podsumował Dariusz Filar.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał dziś, że inflacja wyniosła w czerwcu 4,6% r/r wobec 4,4% miesiąc wcześniej i wobec oczekiwanych średnio 4,5%, natomiast wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły w tym czasie o 12,0% r/r wobec oczekiwanych ok. 10,3%.