Kierująca pracami UE Francja liczy na osiągnięcie do listopada porozumienia państw członkowskich w sprawie modernizacji Wspólnej Polityki Rolnej - powiedział dziś francuski minister rolnictwa Michel Barnier. Tzw. bilans zdrowia (z ang. Health Check) ma dostosować tę najstarszą unijną politykę, do zmian klimatycznych, rosnących cen rynkowych i globalizacji. Polska narzeka na propozycje zmian.

W Brukseli odbywa się dziś posiedzenie ministrów rolnictwa "27" poświęcone Health Check. W maju KE zaproponowała m.in. w odpowiedzi na rosnące ceny, by znieść obowiązujące kwoty w niektórych sektorach rolnych, a także ograniczyć dopłaty do produkcji największych gospodarstw.

Komisja chce, by już teraz, w ramach przyjętej puli wydatków na rolnictwo w budżecie 2007-13, odchodzić od krytykowanych najgłośniej przez Brytyjczyków dopłat bezpośrednich dla unijnych rolników. Zaoszczędzone środki mają być przeznaczone na rozwój obszarów wiejskich.

Sawicki: to cicha, ukryta renacjonalizacja Wspólnej Polityki Rolnej, z czym Polska się nie zgadza

Te propozycje nie spodobały się Polsce. "To cicha, ukryta renacjonalizacja Wspólnej Polityki Rolnej, z czym Polska się nie zgadza" - komentował już w maju minister rolnictwa Marek Sawicki.

Dziś ministrowie mają też rozmawiać o propozycji KE, by niewydane środki w tegorocznym unijnym budżecie z puli na Wspólną Politykę Rolną (WPR) były przeznaczone na pomoc dla biednych krajów cierpiących z powodu wzrostu cen żywności. Chodzi o około 1 mld euro dla krajów rozwijających się, które są importerami netto żywności, na zakup zbóż i nawozów, by poprawić własną produkcję.

Formalną propozycję w tej sprawie KE ma przedstawić w najbliższy piątek. Ale już jej dotychczasowe zapowiedzi wzbudziły krytykę niektórych krajów członkowskich. Normalnie niewykorzystane środki z WPR wracają z unijnej kasy do budżetów narodowych. "Naszym celem jest osiągnięcie porozumienia w sprawie bilansu w listopadzie, by dostosować, ochronić, odnowić wspólną politykę rolną, zwłaszcza w obecnej niepewnej sytuacji żywnościowej na świecie. Widać, że trzeba jednocześnie produkować więcej i lepiej" - oświadczył Barnier.