Od 1 kwietnia banki mają obowiązek informować klientów o wysokości spreadu, czyli różnicy między kursem kupna waluty (po takim kursie bank udziela nowych kredytów) a kupnem sprzedaży (po tej dokonuje się spłaty kredytów walutowych). Muszą też informować o wewnętrznych zasadach, według których kursy walut są ustalane, oraz stosować przy spłacie kredytów w najgorszym razie takie kursy, jak przy innych operacjach bankowych. Generalnie banki zastosowały się do tych wymagań.

- Klient ma teraz większy dostęp do informacji i bank ma obowiązek przedstawienia mu całej wiedzy o wpływie wysokości spreadu na wysokość rat kredytowych - mówi Katarzyna Siwek z Expandera.

- Informacje o kursach i spreadach walutowych dostępne są w naszym serwisie internetowym oraz w oddziałach banku. Doradca ma obowiązek poinformować o tym klienta zarówno w formie ustnej, jak i pisemnej - mówi Maciej Kazimierski z PKO BP.

W niektórych bankach takie informacje do klientów trafiły pocztą.

- Wszyscy klienci posiadający u nas produkty hipoteczne otrzymali pisemną informację o wysokości stosowanego przez bank spreadu oraz o sposobie jego wyliczania wraz z wyciągami za marzec - twierdzi Tomasz Dymowski z Millennium.

W wielu instytucjach finansowych już wcześniej wprowadzono rozwiązania wymagane od początku tego miesiąca przez nadzór bankowy.

- Już od IV kwartału ubiegłego roku doradca zapoznawał naszych klientów z symulacjami kredytu, opierającymi się na kursie waluty, spreadzie, oprocentowaniu, typie rat (równe, malejące) i czasie kredytowania. Dzięki tym symulacjom klient wie, jaki wpływ na kwotę raty i sumę odsetek mogą mieć potencjalne zmiany kursu, w tym spreadu - mówi Anna Moszczyńska z mBanku.

Faktem jest, że jeśli w tej chwili bierzemy kredyt hipoteczny, to jest więcej dokumentów do podpisania, bo banki chcą mieć potwierdzenie, że przekazały kredytobiorcy wymagane informacje. W BGŻ są np. dwa nowe dokumenty do podpisania. W innych instytucjach finansowych wprowadzono tylko zmiany w obowiązujących do tej pory dokumentach. Większość banków prowadzi dwie tabele walutowe. Jedne kursy obowiązują przy transakcjach gotówkowych, a inne przy transakcjach walutowych, czyli np. przy spłacie kredytu walutowego. Rekomendacja zakazuje bankom stosowania kursów spłaty kredytów walutowych wyższych niż przy innych produktach bankowych.