Chiny, wspólnie z Rosją i Indiami, wdarły się z impetem na globalną scenę gospodarczą. Narodziny nowych potęg ekonomicznych potwierdza tegoroczny ranking najcenniejszych firm świata FT Global 500, przygotowany przez brytyjski dziennik "Financial Times".

Na pięćset największych firm świata w 2008 roku z Chin pochodzi już 25 przedsiębiorstw, podczas gdy z Rosji i Indii po 13. Jeszcze dziesięć lat temu wśród elitarnej pięćsetki nie było żadnego reprezentanta tych państw.

Fenomenalny rozwój firm Państwa Środka

Najbardziej wyraźny jest wzrost znaczenia chińskich przedsiębiorstw. W pierwszej szóstce znalazły się bowiem aż dwie firmy z Chin kontynentalnych i jedna z Hongkongu. Koncern naftowy PetroChina zajął drugie miejsce, tuż za amerykańskim potentatem paliwowym Exxon Mobil, spychając na trzecie miejsce przemysłowy konglomerat General Electric.

China Mobile, operator komórkowy z siedzibą w Hongkongu, wysforował się w tym roku na 5 miejsce, awansując o jedenaście pozycji w porównaniu z rokiem 2007. Natomiast Industrial & Commercial Bank of China poprawił się tylko o trzy pozycje, zajmując 6 lokatę w rankingu, ale zarazem jest najwyżej uhonorowanym na tej liście bankiem świata. Co ciekawe, drugim w kolejności najbardziej cennym bankiem świata jest brytyjski HSBC, który większość swoich interesów od lat realizuje… na kontynencie azjatyckim.

Gazprom faktycznie jest wyżej

Pierwszą rosyjską firmą w rankingu jest Gazprom, który z kapitalizacją rynkową na poziomie 299,764 mld dol. zajął trzecią pozycję, rozdzielając firmy chińskie i amerykańskie. "Financial Times" przyjął do wyceny rynkowej spółek jako punkt wyjściowy dzień 31 marca 2008 roku. Termin jest o tyle ważny, że dwa-trzy tygodnie później znacznie podrożały akcje gazowego potentat z Rosji, który wyprzedził General Electric, zajmując de facto trzecie miejsce wśród firm o najwyższej wartości na świecie. Kolejny reprezentant Rosji również pochodzi z sektora energetycznego. Koncern naftowy Rosnieft ulokowany został na 67 miejscu.

Na jeszcze dalszej pozycji – 80-tej – znajduje się pierwsza firma z Indii. Jest to koncern chemiczny Reliance Industries, ale światowy gigant stalowy ArcelorMittal, który faktycznie znajduje się pod kontrolą rodziny indyjskich przemysłowców Mittalów, z kapitalizacją 119,124 mld dol. uplasował się na wysokim 44 miejscu.

Uwiąd starych graczy

Mimo udanego ataku Wschodu, stare potęgi gospodarcze z Zachodu jeszcze utrzymują dominujące pozycje. Na pięćset największych firm świata 169 nadal pochodzi z USA, które do pierwszej dwudziestki wprowadziły 9 swoich spółek, w tym takie giganty jak AT&T, Procter &Gamble, czy Wal Mart Stories. Ale dominacja amerykańskich firm znacznie zmniejszyła się w porównaniu z pierwszym rankingiem FT Globar 500, ogłoszonym w 1996 roku. Wówczas Amerykanie mieli 203 firmy. Drastycznie spadła natomiast reprezentacja firm japońskich – ze 110 do zaledwie 39. W Europie zmniejszyły się udziały firm brytyjskich i holenderskich. Niemcy i Szwajcarzy zachowali te same proporcje co przed laty. Dwukrotnie wzrosła reprezentacja firm francuskich i hiszpańskich – odpowiednio z 18 do 31 i z 6 do 14.

Na liście pięciuset najbardziej cennych firm świata znalazły się także dwa polskie banki: Bank Peko i PKO Bank Polski. Dwa polskie rodzynki w globalnym cieście lokują się jednak pod koniec rankingu, w którym kluczowym kryterium selekcji jest kapitalizacja rynkowa spółek. Bank Peko z wyceną 23,164 mld dol. zajął 400. pozycję, a jego rywal PKO Bank Polski z kapitalizacją 20,280 mld dol. uplasował się na miejscu 468.