Dla tych, co na giełdowej bessie stracili już za dużo, ciekawą propozycją może być inwestowanie w monety. Numizmatyka może być nie tylko hobby, ale i dobrą inwestycją.
W ostatnich tygodniach spadki na GPW pogłębiły się. Od początku miesiąca główny indeks warszawskiej giełdy stracił około 20 proc. W takiej sytuacji warto się rozejrzeć za alternatywnymi wobec rynków kapitałowych sposobami lokowania pieniędzy. Oprócz inwestycji na rynkach finansowych (obligacje, waluty), produktowych (ropy czy produktów rolnych) warto sięgnąć po bardziej tradycyjne sposoby lokowania gotówki - np. numizmatykę. Zbieranie monet może się kojarzyć z dzieciństwem. Jednak od kilku lat polski rynek numizmatyczny zaczął rozwijać się bardzo dynamicznie. Według różnych szacunków jest wart 250-300 mln zł.
- Ceny monet rosną szybciej niż jakichkolwiek innych inwestycji - mówi Adam Zieliński, dyrektor firmy Skarbnica Narodowa, oferującej monety i medale numizmatyczne. Wyemitowana w 1996 roku kolekcjonerska moneta 10-złotowa Król Zygmunt II August - półpostać sprzedawana wówczas w cenie 38 zł, dzisiaj jest warta ponad 4 tys. zł. Niewykluczone, że za kilka, kilkanaście lat podobnie wzrośnie wartość bardzo popularnych w tym roku kolekcji związanych z olimpiadą w Pekinie czy mistrzostwami Europy w piłce nożnej w Austrii i Szwajcarii. Srebrne i złote monety kolekcjonerskie poza wartością kruszcu, z którego zostały wybite, posiadają zdecydowanie wyższą wartość rynkową, zależną m.in. od nakładu, stanu zachowania oraz mody panującej na rynku, przy czym ceny emisyjne monet kolekcjonerskich są dużo wyższe niż ich nominał i realna wartość kruszcu. Zazwyczaj zyskują szybko na wartości ze względu na niskie limitowane nakłady oraz walory artystyczne. Niektóre, najbardziej poszukiwane przez numizmatyków, w ciągu kilku miesięcy generują zyski wielokrotnie przewyższające stopy zwrotu płynące z rynków akcji i obligacji. Na wzrost zainteresowania monetami duży wpływ ma hossa na światowych giełdach metali szlachetnych, gdzie ceny złota i srebra rosną od kilku miesięcy.